Jest w nas siła huraganu

Urszula Światłowska
opublikowano: 2007-03-30 00:00

Kaszel to czasem sprzymierzeniec. Organizm po prostu się broni, gwałtownie wyrzucając z płuc powietrze — z prędkością 30-120 metrów na sekundę.

Delikatne chrząknięcie zwraca uwagę na kogoś lub coś — najczęściej na chrząkającego. Maskowanie kaszlem śmiechu najczęściej praktykują panienki z dobrych domów. Dziś wyłącznie w filmach historycznych. Kaszel po zakrztuszeniu — prawdziwym lub udawanym — przydaje się, gdy chcemy znaleźć nową miłość (patrz: komedie romantyczne), odwrócić uwagę do poczynań przestępcy lub zagęścić atmosferę (kryminały). W melodramatach i biografiach artystów pojawia się natomiast kaszel gruźliczy. Kaszel w komediach zwiastuje zaś zniszczenie pamiątki rodzinnej teściów czy też inną katastrofę.

Ale przeciętnego człowieka najczęściej dopada kaszel wywołany banalną infekcją, podrażnieniem błony śluzowej dróg oddechowych lub odruchem chroniącym tchawicę przed ciałem obcym — kroplą wody, kęsem jedzenia. Wówczas kaszel to sprzymierzeniec organizmu. Gorzej, gdy bywa objawem poważnej choroby — raka oskrzeli, niewydolności krążenia czy odmy opłucnej. Dlatego kaszlu nie wolno lekceważyć. Zwłaszcza gdy utrzymuje się wyjątkowo długo lub zmienia charakter. Bo to właśnie on najszybciej informuje, co dzieje się w naszym organizmie. I znów dowód, że kaszel, choć nieprzyjemny, bywa pożyteczny.

Zwalczanie kaszlu nie zawsze jest racjonalne. Na przykład mokry kaszel, towarzyszący najczęściej zwykłym infekcjom bakteryjnym i pojawiający się w drugiej fazie infekcji wirusowych, wystarczy łagodzić środkami wspomagającymi wykrztuszanie.

— Organizm produkuje wydzielinę, która „chwyta” i skleja bakterie. Tego kaszlu nie należy hamować, gdyż pomaga pozbyć się z zarazków z organizmu — radzi Artur Zawadzki, internista, specjalista medycyny rodzinnej w Centrum Medycznym Enel-Med.

Inaczej z kaszlem suchym. Męczącym i zazwyczaj „bezproduktywnym”. Pojawia się w pierwszej fazie infekcji, gdy coś podrażni drogi oddechowe lub gdy do tchawicy dostanie się ciało obce. Warto mu pomóc stać się mokrym, np. stosując inhalację.

— Gdy kaszel pozostaje suchy, wyjątkowo uciążliwy i bolą od niego żebra, można stosować hamujące ten odruch środki przeciwkaszlowe. Powstrzymywanie kaszlu mokrego tylko szkodzi, bo wydzielina zostaje w drogach oddechowych, co grozi zapaleniem oskrzeli lub płuc — przypomina Artur Zawadzki.

Zwykłe infekcje to jedna wielu z przyczyn kaszlu.

— Bo jest ich przynajmniej kilkanaście. Często kaszel związany jest choćby z przewlekłym zapaleniem oskrzeli. Może też oznaczać astmę oskrzelową lub infekcję oskrzelową, wywołaną przez bakterię Chlamydii czy Mycoplasmy — wylicza warianty prof. dr hab. n. med. Wacław Droszcz, pulmonolog z kliniki Lux- -Med w Warszawie.

Ataki kaszlu wywołane zetknięciem z alergenem to zmora alergików. U przewlekle chorych — na przykład tych po zawale serca — kaszel może wskazywać na niewydolność krążenia. Albo, w innym przypadku, na rozedmę płuc.

Najgorzej mają palacze — oni tak czy siak kaszlą, by pozbyć się wydzieliny zalegającej w drogach oddechowych, a jednocześnie są najbardziej narażeni na nowotwór i przewlekłe choroby układu oddechowego.

Wydawałoby się, że taki prozaiczny… Lecz kaszel bywa też zwiastunem choroby wymagającej natychmiastowego leczenia: raka.

— Często pozostaje pierwszym objawem nowotworu oskrzeli, płuc lub krtani. Dlatego właśnie tak ważne pozostają diagnostyka i wywiad. Gdy pacjent skarży się na przykład na uczucie, jakby od kilku dni lub tygodni tkwiło mu w drogach oddechowych ciało obce i — bezskutecznie — próbuje je wykrztusić, to może być oznaka choroby nowotworowej. A gdy kaszlowi towarzyszą inne objawy — utrata apetytu, chudnięcie — pojawia się sygnał, że koniecznie trzeba zrobić badania — wyjaśnia i przekonuje Elżbieta Ptak, lekarz rodzinny, zastępca dyrektora ds. klinicznych w Medicover.