Jeszcze dwa lata na marzenia o kabotażu

Robert Walczak
24-05-2007, 00:00

Niestety większość rynków wewnętrznych państw członkowskich Unii przez kolejne dwa lata będzie zamknięta dla polskich przewoźników.

Oferują oni bardzo konkurencyjne stawki w porównaniu z firmami z innych krajów Unii. Nie mieliby więc większych kłopotów ze znalezieniem klientów na przewozy kabotażowe towarów (wewnątrz innych krajów unijnych), np. z Hamburga do Berlina.

Warunki wykonywania przewozów kabotażowych w krajach członkowskich Unii reguluje rozporządzenie Rady nr 3118/93 z 25.10.1993 r. Zgodnie z art. 1 tego rozporządzenia, „każdy przewoźnik posiadający licencję wspólnotową, zajmujący się zarobkowym, drogowym przewozem rzeczy jest uprawniony do wykonywania czasowego zarobkowego drogowego transportu rzeczy w innym państwie członkowskim bez konieczności posiadania siedziby przedsiębiorstwa lub innej instytucji na jego terytorium”.

Warunki przystąpienia Polski do UE przewidywały jednak, że polscy przewoźnicy byli wyłączeni z wykonywania przewozów kabotażowych przez trzy lata od wejścia naszego kraju do Unii. Termin upływał więc 1 maja 2007 r. Dodatkowo poszczególne kraje unijne mogły go jeszcze przedłużyć, maksymalnie o dwa dodatkowe lata (a więc aż do 1 maja 2009 r.). Niestety sprawdziły się negatywne prognozy i prawie wszystkie kraje Wspólnoty przedłużyły zakaz kabotażu dla polskich firm.

Przewoźnicy z niecierpliwością czekali na informacje, czy może któreś z państw zrezygnuje z przedłużania zakazu. Liczyli na rynek niemiecki i francuski. Niestety, zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Komisję Europejską — kraje, w których polscy przewoźnicy od 1 maja 2007 r. są dopuszczeni do wewnętrznego rynku transportowego, to jedynie Portugalia, Irlandia oraz Szwecja.

Robert Walczak

prawnik z Kancelarii Prawnej Myszkowski & Walczak w Poznaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Walczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Jeszcze dwa lata na marzenia o kabotażu