Jeszcze kratka nie zginęła

Jarosław Królak
opublikowano: 23-12-2008, 00:00

Ograniczanie odliczania VAT przez przedsiębiorców było niezgodne z prawem UE

Rząd musi zwrócić firmom miliardy z VAT od aut i paliw

Ograniczanie odliczania VAT przez przedsiębiorców było niezgodne z prawem UE

— orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Stało się. Arogancja ministrów finansów Andrzeja Raczki i Mirosława Gronickiego została wczoraj surowo ukarana. Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) uznał za niedopuszczalne pogorszenie polskim firmom 1 maja 2004 r. i 22 sierpnia 2005 r. zasad odliczania 22 proc. podatku VAT od kupowanych samochodów oraz paliw do ich napędu. Oznacza to, że bezprawnie skasowano tzw. wzór Lisaka oraz przepisy o samochodach z kratką. Budżet państwa będzie musiał zwrócić miliardy złotych.

— Teraz firmy mogą występować do organów skarbowych o zwrot nadpłaty podatku od paliw aż od roku 2004 do dziś. Znaczenie tego wyroku na przyszłość będzie takie, że wraca pełne odliczanie VAT dla wielu modeli samochodów i paliwa do ich napędu. Będzie to pozytywny impuls dla dotkniętej globalnym kryzysem branży motoryzacyjnej w Polsce — mówi Jerzy Martini, doradca podatkowy z Baker McKenzie, pełnomocnik firmy Magoora, która wygrała tę sprawę w ETS.

Firmy dostały więc pod choinkę od trybunału prezent. Wszyscy eksperci, oprócz tych z resortu finansów, spodziewali się takiego wyroku.

— Zawężenie w sierpniu 2005 r. odliczania VAT od paliw i aut było ewidentnie niezgodne z dyrektywą unijną. Po skasowaniu tzw. wzoru Lisaka mnóstwo modeli straciło prawo do odliczania VAT od ceny ich zakupu oraz od paliw. A prawo unijne zabrania pogarszania warunków odliczania podatku po wejściu danego kraju do UE. Dlatego ETS uznał także za niedopuszczalne wprowadzenie 1 maja 2004 r. owego wzoru Lisaka, co było pogorszeniem zasad obowiązujących przed wejściem Polski do UE — mówi Jerzy Martini.

Do 1 maja 2004 r. odliczanie VAT przysługiwało autom osobowym z kratką (ładowność ponad 500 kg), posiadających homologację jako ciężarowe. Można było odliczać cały podatek zawarty w cenie ich zakupu i w cenie paliwa. 1 maja 2004 r. minister finansów Andrzej Raczko (rząd SLD-PSL-UP), wprowadził tzw. wzór Lisaka (Janusz Lisak był szefem sejmowej komisji finansów). Regulacje te ograniczyły liczbę modeli korzystających z przywileju (ładowność powyżej 697 kg). Eksperci ostrzegali przed niezgodnością przepisów z dyrektywą unijną.

W sierpniu 2005 r. następuje kolejna zmiana. Mirosław Gronicki, minister finansów (rękami swego zastępcy Jarosława Nenemana), kasuje wzór Lisaka i ogranicza krąg modeli korzystających z pełnego odliczenia VAT.

— Z ekonomicznego punktu widzenia te zmiany były uzasadnione. Czy absurdem nie było to, że według wzoru Lisaka Porsche Cayenne uważane było za samochód ciężarowy i korzystało ze 100 proc. odliczenia VAT od paliwa? — tłumaczy się Jarosław Neneman, były wiceminister finansów.

Jednak eksperci podatkowi bili na alarm, że forsowane przez niego regulacje ewidentnie są niezgodne z zasadami unijnymi. Alarm pozostał jednak bez echa. Teraz Jarosław Neneman bije się w piersi.

— Wczorajszy wyrok jest moją osobistą porażką. To ja jestem pomysłodawcą tych przepisów, jak się okazało błędnych, i biorę za nie moralną odpowiedzialność — honorowo przyznaje Jarosław Neneman.

— Przedsiębiorcy mogą śmiało wnioskować o zwrot nadpłaty podatku VAT za lata 2004-08. Rząd powinien tak zmienić przepisy, aby umożliwić od 2009 r. pełne odliczanie VAT od paliw i pojazdów, które korzystały zarówno z dobrodziejstw kratki, jak i wzoru Lisaka, oraz późniejszych przepisów. Trzeba stworzyć pomost prawny łączący trzy systemy — mówi Jerzy Martini.

Wnioski za 2004 r. trzeba składać szybko, bo czas jest tylko do końca grudnia. Wniosek o zwrot VAT za 2005 r. można złożyć do końca 2009 r.

Ile budżet musi oddać? Luźne szacunku ekspertów wskazują, że do zwrotu będzie co najmniej kilka miliardów złotych a zmniejszenie wpływów w 2009 r. z tego tytułu wyniesie około 1,5 mld zł. Do zamknięcia tego wydania "PB" Ministerstwo Finansów nie zajęło stanowiska w sprawie wyroku.

Wyrok pomoże branży samochodowej

Wojciech Drzewiecki

Wyrok ETS jest złą wiadomością dla skarbu państwa i Ministerstwa Finansów, bo może oznaczać konieczność zwrotu niesłusznie pobranego podatku. Z drugiej jednak strony, to dobra informacja dla branży motoryzacyjnej. Pojawia się szansa uzyskania pełnego odpisu podatku VAT, jednego z najlepszych narzędzi stymulujących rozwój rynku. Przedsiębiorcy zyskają szansę zakupu tańszych samochodów, co może pomóc w zwalczaniu negatywnych skutków kryzysu. Niestety, koszty błędów urzędniczych będą musiały być pokryte z naszych podatków.

Sprawa nie jest błaha, gdyż może dotyczyć niemal 300 tys. samochodów sprzedanych od roku 2001 do kwietnia 2004 r. To może oznaczać miliardowe koszty dla budżetu, co w obecnej sytuacji nie jest dobrą informacją dla Ministerstwa Finansów.

Wyrok nie oznacza automatycznego zwrotu nadpłaconego podatku. Aby do tego doszło, niezbędne będą odpowiednie przepisy. Zanim zostaną opracowane, minie trochę czasu. Dodatkowo, biorąc pod uwagę doświadczenia ze zwrotem nadpłaconego podatku akcyzowego, można przypuszczać, że ewentualna walka firm o pieniądze będzie długa i nie zawsze kończyć się będzie sukcesem.

Niemniej możemy się cieszyć, że pojawia się szansa na poprawę sytuacji na rynku motoryzacyjnym. Szkoda tylko, że ministerstwo nie zareagowało wcześniej na uwagi przedstawicieli przemysłu. Dzisiaj byłby on w zupełnie innej sytuacji, a państwo nie byłoby narażone na tak duże koszty.

Motoryzacyjne VAT story

Do 1 V

2004

Pełne odliczanie podatku VAT przy zakupie

aut i paliw przysługiwało pojazdom

z tzw. kratką powyżej 500 kg ładowności.

1 V

2004

Wchodzi w życie tzw. wzór Lisaka, przygotowany przez posła Janusza Lisaka (Unia Pracy). Zmniejsza się liczba modeli aut korzystających z pełnego odliczenia (ładowność powyżej 697 kg).

22 VIII

2005

Znika wzór Lisaka. Rząd wprowadza przepisy znacznie pogarszające możliwości odliczania VAT od aut i paliw. Korzystają z tego tylko

pick-upy i pojazdy z jednym rzędem siedzeń.

Jarosław Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane