Deweloperska córka Mirbudu, która w środę zadebiutuje na giełdzie, szykuje inwestorom niespodziankę.
JHM Development, deweloperska spółka z grupy Mirbudu, zadebiutuje na giełdzie 27 lipca. Ma dla inwestorów miłą niespodziankę.
— Wchodzimy w nowy segment działalności — budowę i wynajem sklepów wielkopowierzchniowych dla sieci handlowych, jak Biedronka, Lidl czy Bricoman. Rocznie chcemy budować i wynajmować po około 10 tys. mkw. takiej powierzchni, co przyniesie nam 5 mln zł przychodów. Pierwszą umowę podpiszemy na przełomie lipca i sierpnia — mówi Jerzy Mirgos, dyrektor generalny JHM Development.
Klimat dla sektora jest niesprzyjający. Od początku lipca indeks WIG-Deweloperzy spadł o ponad 10 proc., WIG-Budownictwo o 4 proc., a kurs Mirbudu o 8 proc. We wtorek na NewConnect zadebiutował Prefabet Białe Błota — pierwszy dzień notowań zakończył spadkiem o ponad 14 proc.
— Odwołanie debiutu nie wchodzi w grę. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy dołek — uspokaja Jerzy Mirgos.
Spółka czuje się bezpiecznie ze względu na mały free float oraz dlatego, że akcje sprzedała już w I kwartale. JHM Development wyemitował wówczas 29,33 mln walorów, uzyskując prawie 44 mln zł. Zapłacił nimi za przejęcie od Mirbudu 90 proc. udziałów w centrum targowym Marywilska 44 w Warszawie. W przyszłym roku chce wybudować i wynająć w tym kompleksie halę o powierzchni 10 tys. mkw., w 2013 r. — kolejną. Obie pochłoną 30,6 mln zł. W ciągu trzech lat JHM Development rozpocznie też 15 inwestycji mieszkaniowych z ponad 2,7 tys. lokali.
W 2010 r. spółka wypracowała 51,6 mln zł przychodów, 8,4 mln zł zysku operacyjnego i 5,9 mln zł zysku netto.