Jukos poinformował, że jego bankructwo jeszcze w tym roku jest bardzo prawdopodobne. Największy rosyjski eksporter ropy tłumaczy to brakiem możliwości zgromadzenia 99,4 mld RUB (3,4 mld USD) potrzebnych do spłaty zaległości podatkowych. W wydanym w czwartek komunikacie Jukos informuje, że w związku z zamrożeniem jego aktywów przez sąd, jest w stanie zapłacić do końca roku jedynie 70 proc. zasądzonej w środę kwoty zaległości podatkowych. W ubiegłym tygodniu rosyjski koncern ostrzegał, że może zbankrutować jeśli jego kredytodawcy zrealizują swoją groźbę i zajmą część dochodów. Standard & Poor's obniżył w kwietniu rating kredytowy Jukosu aż o pięć poziomów. Agencja obawia się, że koncern będzie musiał sprzedać licencje na wydobycie ropy, aby zaspokoić roszczenia władz podatkowych. MD, Bloomberg