Jupiter nadal nie przekonuje

Kamil Zatoński
opublikowano: 27-03-2007, 00:00

Notowaniom funduszu nie pomaga nawet rosnąca wycena spółek z portfela

W ciągu czterech ostatnich sesji właściciela zmieniało przeciętnie 817 tys., czyli 2,5 razy więcej niż średnia z poprzednich czterech tygodni. Wzrost zainteresowania papierami funduszu nieprzypadkowo zbiegł się z dniem prawa poboru walorów Energopolu Południe, bo to właśnie udziały w tej spółce są najcenniejszym aktywem dawnego trzeciego NFI (kontroluje 45 proc. akcji, to nieco ponad 1 mln sztuk). Od momentu odcięcia prawa poboru papiery sosnowieckiej firmy budowlanej podrożały o ponad 85 proc. Na kurs Jupitera nie miało to praktycznie wpływu, podobnie jak pozytywne sygnały płynące z Ceramiki Nowej Gali (CNG). To druga spółka, w której fundusz ma istotny udział (6,7 proc., 2,5 mln akcji).

Na pamiętnym fiasku negocjacji w sprawie fuzji Energopolu z JW Construction (JWC) najbardziej ucierpieli akcjonariusze Jupitera. Inwestorzy zniechęcili się do walorów funduszu. Wszystkie próby wyjścia kursu wyraźnie w górę skutecznie hamowane są przez sprzedających. Ale to niejedyne wyjaśnienie słabości notowań Jupitera.

Wkrótce minie rok od momentu, kiedy władze Jupitera przedstawiły strategię do roku 2010. Zakładała ona korzystne wyjście z dotychczasowych inwestycji, a następnie zbudowanie w ciągu roku-dwóch portfela maksymalnie 10 silnie wzrostowych spółek o umiarkowanej kapitalizacji. Fundusz miał się stać ich głównym akcjonariuszem, a później podmioty miały być wprowadzane na giełdę. Pierwszą część planów udało się wykonać w połowie — sprzedano udziały w dataCom i Pro Futuro, pozostawiono natomiast pakiety Energopolu i CNG. O nowych projektach wiadomo tyle, że być może do końca marca uda się zakończyć pierwszy z nich. Chodzi o segment nieruchomości. Oby tylko nie skończyło to się klapą, jak wspomniana fuzja.

Ta ostatnia sprawa ma mieć ciąg dalszy, bo zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami akcjonariusze Energopolu na preferencyjnych zasadach będą mogli wziąć udział w zbliżającej się ofercie publicznej JWC. Prospekt emisyjny dewelopera jest już w Komisji Nadzoru Finansowego. Jupiter powinien skorzystać z okazji i nabyć maksymalną dostępną dla niego pulę akcji. Tym bardziej że nie ma zbyt wielu pomysłów na zagospodarowanie gotówki (około 100 mln zł). Należy się też spodziewać, że fundusz obejmie walory nowej emisji samego Energopolu, co będzie go kosztowało 16 mln zł. Do końca półrocza akcyjna część portfela funduszu powinna więc wyglądać okazale. Pytanie tylko, czy rynek to dostrzeże i znów przekona się do Jupitera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu