Jutro oferty na Plusa

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 05-05-2011, 00:00

Banki mogą wyłożyć na transakcję do 13 mld zł. Na rynku polskim — 6 mld zł.

Solorz-Żak, TeliaSonera, Telenor i fundusz — to najczęściej wymieniani oferenci

Banki mogą wyłożyć na transakcję do 13 mld zł. Na rynku polskim — 6 mld zł.

Jutro mija termin składania ofert wiążących na zakup Polkomtela. W końcu okaże się, kto naprawdę jest zainteresowany kupnem i na ile wycenia operatora sieci Plus. Rynek spodziewa się czterech chętnych. Za pewniaków uchodzą Zygmunt Solorz-Żak kontrolujący Cyfrowy Polsat i szwedzka TeliaSonera. Ofertę powinien też złożyć norweski Telenor, zapewne z Bain Capital. Akcjonariusze Polkomtela, czyli PKN Orlen, KGHM, PGE, Węglokoks i Vodafone, spodziewają się też jednej oferty finansowej. W grze podobno pozostał Apax. Nie są jasne losy Providence Equity Partners — jedne źródła twierdzą, że fundusz wycofał się z procesu, inne — że jest głównym rywalem Zygmunta Solorza-Żaka po tym jak TeliaSonera zadeklarowała, że chce kupić operatora, ale nie za wszelką cenę.

Niepewna wyłączność

— Gdy oferty pojawią się na stole, akcjonariusze będą potrzebowali 2-3 tygodni na dalsze decyzje — mówi źródło zbliżone do transakcji.

Teoretycznie jeden z oferentów powinien dostać wyłączność na negocjacje. Ale ze strony akcjonariuszy Polkomtela napływają informacje, że będą mogą wybrać kilka podmiotów do równoległych rozmów, bo liczą na licytację cenową. Nie wiadomo jednak, czy na taki wariant zgodzą się oferenci. Wiadomo, że akcjonariusze Polkomtela chcą transakcję zamknąć do połowy roku.

Najciekawszą i najpilniej strzeżoną tajemnicą jest wycena Polkomtela. Pierwotne oferty opiewały na 16-18 mld zł. Istotne dla wyceny, zwłaszcza w przypadku inwestorów finansowych, mogą być możliwości pozyskania finansowania.

— Wysokość długu możliwego do zdobycia jest kluczowa dla inwestora finansowego, który na tej podstawie wylicza, ile jest w stanie zapłacić za spółkę. Ale inwestor branżowy patrzy głównie na długoterminowy rozwój przejmowanego podmiotu i własną strategię rozwoju operatora — mówi Kinga Stanisławska z firmy doradczej Experior.

PKO BP oszacował, że banki mogłyby pożyczyć trzykrotność EBITDA takiej spółki jak Polkomtel (miał 2,889 mld zł za 2010 rok). Michał Popiołek, dyrektor departamentu finansowania strukturalnego i mezzanine BRE Banku, szacuje, że pożyczka mogłaby sięgnąć nawet 4,5 razy EBITDA, jeśli część finansowania miałaby charakter podporządkowany (mezzanine lub obligacje). Czyli od 8,7 do 13 mld zł.

Barierą własna wycena

Dla TeliiSonery czy Telenoru barierą może być własna wycena giełdowa — trudno będzie wytłumaczyć inwestorom zapłatę ewentualnej premii za Polkomtel wobec ceny, którą za te spółki płacą inwestorzy. Wskaźnik EV/EBITDA dla TeliiSonery to 7,44, a dla Telenoru — 5,29. Dla sektora telekomunikacji średnio 5,19 (informacje za Infinancials). Można więc wyliczyć, że TeliaSonera mogłaby wytłumaczyć akcjonariuszom akwizycję za 21 mld zł, Telenor — 15 mld zł, a średnio rynek wyceniłby Polkomtela na 14,9 mld zł.

— Ci, którzy znajdą dobrą argumentację albo są wysoko wyceniani, będą w stanie konkurować o Polkomtel z takimi kupcami jak fundusze private equity czy Zygmunt Solorz-Żak, którzy nie są ograniczeni własną wyceną i patrzą na Polkomtel przez pryzmat oczekiwanych stop zwrotu z takiej inwestycji czy ambicji strategicznych — mówi Krzysztof Krawczyk, partner zarządzający Innova Capital.

Kupno firmy rozliczającej się w złotych najlepiej sfinansować w tej samej walucie. Dlatego podmioty, które chcą kupić Polkomtela, badały, na ile polskie banki mogą pożyczyć w złotych na sfinansowanie transakcji.

— Możliwości całego sektora bankowego do sfinansowania jednej transakcji akwizycyjnej w polskiej walucie to obecnie około 6 mld zł. Jeszcze dwa lata temu banki były skłonne wygenerować kwotę na poziomie 2 mld zł. To oznacza, że banki obecnie mają znacznie większy apetyt na nowe finansowanie — mówi Michał Popiołek.

"Bazując na doświadczeniu z ostatnich transakcji przejęć na rynku polskim można stwierdzić, że w ramach struktury finansowania tego typu projektów możliwe jest pozyskanie z banków na rynku polskim środków finansowych w formie kredytu inwestycyjnego nadrzędnego do pozostałego finansowania na kwotę rzędu do 4-6 mld zł " — napisało biuro prasowe PKO BP w odpowiedzi na pytania "PB".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy