Firmy wprowadzające produkty na rynek zapłacą za opakowania. Od sierpnia tego roku, kiedy kluczowe przepisy w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR) zaczną być w pełni stosowane, wysokość opłat zostanie powiązana z materiałem, z którego wykonane jest opakowanie, i jego podatnością na recykling. To wpłynie na koszty i opłacalność poszczególnych rozwiązań.
— Dotychczas wybór między materiałami papierowymi a rozwiązaniami, takimi jak styropian czy pianki PE, był często czysto ekonomiczny, ponieważ tworzywa sztuczne po prostu były tańsze. Wraz z wprowadzeniem ekomodulacji opłat, czyli mechanizmu różnicującego ich wysokość w zależności od podatności na recykling, materiały trudniejsze do przetworzenia będą obciążone wyższymi kosztami, co może ograniczać ich konkurencyjność — mówi Krzysztof Rusin, prezes Mazop Group, spółki produkującej tekturowe opakowania dla e-commerce’u, przemysłu i branży motoryzacyjnej.
Jego zdaniem firmy będą odchodzić od plastiku na rzecz materiałów łatwiejszych do przetworzenia.
Projektowanie i logistyka po nowemu
PPWR wykracza jednak poza materiał, z którego zrobione jest opakowanie. Obejmuje cały łańcuch wartości — od projektu po logistykę.
— Nowe przepisy w praktyce oznaczają m.in. odpowiedzialne projektowanie opakowań już na etapie koncepcji produktu: optymalizację ich wymiarów i masy, dobór materiałów nadających się do recyklingu oraz unikanie rozwiązań wielomateriałowych. Dzięki temu ograniczymy zużycie surowców pierwotnych, ślad węglowy oraz ilość opakowań wprowadzanych do obiegu — mówi Ewa Drozdowska, dyrektorka ds. jakości i ESG w Mercator Medical.
Podkreśla, że istotne są też wymogi dotyczące ograniczania nadmiernej objętości i pustej przestrzeni w opakowaniach transportowych, ponieważ wpływa to nie tylko na produkt, ale także na efektywność transportu.
Szansa dla nowych technologii
Zmiana regulacyjna może okazać się impulsem dla innowacji.
— Nowe regulacje mogą przyspieszyć zainteresowanie rozwiązaniami ograniczającymi wykorzystanie tworzyw sztucznych, które będą nie tylko bardziej przyjazne środowisku, ale również bardziej konkurencyjne kosztowo — mówi Krzysztof Rusin.
Paulina Kaczmarek, kierowniczka działu zrównoważonego rozwoju w grupie spółek Danone, zaznacza jednak, że kluczowe jest to, aby system rzeczywiście podnosił poziomy recyklingu, a nie działał jedynie jako forma kolejnego podatku.
— Z PPWR i terminem wdrożenia rozporządzenia wciąż jest wiele niewiadomych. Wiemy, że regulacje będą wiązać się z wprowadzeniem wielu wymagań dotyczących m.in. klasy recyklowalności opakowań czy minimalnej zawartości recyklatu. Danone już przygotowuje się do tych zmian, ale nie mamy pewności, czy producenci z sektora MŚP również je rozpoczęli — mówi Paulina Kaczmarek.
Zwraca uwagę, że branża spożywcza jest niskomarżowa i mierzy się z wieloma wyzwaniami, a wprowadzane zmiany to dodatkowe koszty, które znajdą odzwierciedlenie w cenach produktów.
