Jeśli Ekodrob zrealizuje przyjęte założenia i zdoła poprawić sprzedaż oraz odzyska rentowność, to istnieje duża szansa na znaczący wzrost atrakcyjności papierów giełdowej spółki. Dzięki ścisłej specjalizacji, iławska firma chce od przyszłego roku generować zyski. Docelowo mazurski zakład zajmie się ubojem i przetwórstwem jedynie mięsa indyczego, co ma zapewnić maksymalną redukcję kosztów oraz poprawić rentowność. Wspomniane zmiany mogą zachęcić inwestorów do lokowania środków w akcje mięsnej spółki.
Zgodnie z prognozami zarządu, w tym roku strata netto Ekodrobu nie powinna przekroczyć 2-3 mln zł. 2003 rok spółka ma zakończyć już na plusie.
Realizacja tych prognoz jest w dużym stopniu uzależniona jednak od efektów związanych ze zmianą struktury produkcji. Już w przyszłym roku iławskie przedsiębiorstwo chce skupić się wyłącznie na przetwórstwie indyków, rezygnując z przerobu kurcząt. Zamknięcie przetwórstwa kurczaków przewidziane jest na lipiec 2002 r. Jednak do końca roku firma będzie realizowała zobowiązania wynikające z podpisanych kontraktów na dostawę tego gatunku mięsa. Decyzje związane z zaprzestaniem uboju i przerobu kurcząt podyktowane są względami ekonomicznymi. Ekodrob dążąc do maksymalnej redukcji kosztów postanowił całkowicie zrezygnować z tej produkcji. Technologicznie spółka też jest bardziej przystosowana do przetwórstwa indyków. Dodatkowym argumentem przemawiającym za takim rozwiązaniem jest wyższa rentowność produkcji indyczej.
Przestawienie się na przetwórstwo indyków ma zapewnić spółce wzrost udziału w rynku drobiarskim. Z dotychczasowych 3 proc. mają one wzrosnąć do 5 proc. Mazurski zakład chce tego dokonać poprzez wprowadzenie nowych produktów skierowanych do dzieci.
Zdobywanie rynku odbywać się ma stopniowo. Jak wynika z zapowiedzi przedstawicieli Ekodrobu, tegoroczne przychody spółki powinny oscylować na poziomie ubiegłorocznych. W 2001 roku sprzedaż przedsiębiorstwa przekroczyła 140 mln zł. Wprawdzie osiągnięcie 28 mln zł w I kwartale 2002 roku nie gwarantuje uzyskania 140 mln zł w całym roku, ale trzeba podkreślić, że początek roku jest z reguły słabszy w wykonaniu Ekodrobu. W ubiegłym roku I kwartał dostarczył spółce jedynie 27 mln zł przychodów ze sprzedaży.
Dalsze kształtowanie się sprzedaży będzie zależało między innymi od poziomu eksportu. Iławskie przedsiębiorstwo wysyła około 30 proc. swojej produkcji za granicę. Głównym rynkiem zbytu są Niemcy. W kraju natomiast podstawowym odbiorcą wyrobów spółki są hipermarkety. Tam trafia około 15 proc. jej produkcji.
Iławska firma powinna budować strukturę sprzedaży wykorzystują doświadczenie i status inwestora strategicznego, który w ostatnich miesiącach umocnił swoją pozycję w spółce. W styczniu Animex kupił od Ministerstwa Skarbu Państwa pakiet 2,25 mln akcji Ekodrobu za 3,2 mln zł i obecnie kontroluje 75,74 proc. głosów na WZA. Kupione od resortu skarbu akcje stanowią 21,23 procent kapitału i 14,71 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Wzrost zaangażowania Animexu w Ekodrob może sugerować, że warszawski holding, kontrolowany z kolei przez amerykańską spółkę Smithfield Food, wiąże duże nadzieje z mazurskim zakładem. Już pod koniec listopada ubiegłego roku główni akcjonariusze Ekodrobu opowiadając się za dalszym istnieniem spółki wykazali się sporym kredytem zaufania wobec firmy, która na przestrzeni ostatnich trzech lat notowała wyłącznie straty. Szczególnie dotkliwe były one w 2000 roku. Wtedy to strata netto przekroczyła poziom 12,3 mln zł. Rok później jej wartość została zredukowana do niespełna 10 mln zł. Obecny rok może okazać się przełomowy, jeśli chodzi o osiągane wyniki. Władze Ekodrobu liczą bowiem na pierwsze zyski na działalności operacyjnej. Wysokie koszty finansowe uniemożliwią jednak spółce uzyskanie już w tym roku zysku netto.