Kamiński: Nie będziemy paraliżować działalności firm - prasa

Przeciwnicy CBA co pewien czas tworzą zamieszanie i sięgają po pseudoargumenty. Teraz jest na tapecie sprawa kontroli, które rzekomo mają niszczyć przedsiębiorców. To kompletna bzdura. Ustawa mówi precyzyjnie w jakich sytuacjach mogą być przeprowadzane kontrole - oświadcza przyszły szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, poseł PiS Mariusz Kamiński w rozmowie z "Dziennikiem".

Przeciwnicy CBA co pewien czas tworzą zamieszanie i sięgają po pseudoargumenty. Teraz jest na tapecie sprawa kontroli, które rzekomo mają niszczyć przedsiębiorców. To kompletna bzdura. Ustawa mówi precyzyjnie w jakich sytuacjach mogą być przeprowadzane kontrole - oświadcza przyszły szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, poseł PiS Mariusz Kamiński w rozmowie z "Dziennikiem".

Kamiński: Nie będziemy paraliżować działalności firm - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 30-05-2006, 08:13

Przeciwnicy CBA co pewien czas tworzą zamieszanie i sięgają po pseudoargumenty. Teraz jest na tapecie sprawa kontroli, które rzekomo mają niszczyć przedsiębiorców. To kompletna bzdura. Ustawa mówi precyzyjnie w jakich sytuacjach mogą być przeprowadzane kontrole - oświadcza przyszły szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, poseł PiS Mariusz Kamiński w rozmowie z "Dziennikiem".

Przeciwnicy CBA co pewien czas tworzą zamieszanie i sięgają po pseudoargumenty. Teraz jest na tapecie sprawa kontroli, które rzekomo mają niszczyć przedsiębiorców. To kompletna bzdura. Ustawa mówi precyzyjnie w jakich sytuacjach mogą być przeprowadzane kontrole - oświadcza przyszły szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, poseł PiS Mariusz Kamiński w rozmowie z "Dziennikiem".

Jego zdaniem, argument o kontrolach paraliżujących przedsiębiorców jest chybiony. Uczciwych i przyzwoitych biznesmenów powołanie CBA powinno cieszyć, bo biuro będzie walczyć z korupcją, która niszczy wolną konkurencję.

Mariusz Kamiński przewiduje, że CBA ruszy 1 lipca. Chce, by w Biurze, gdzie na początku będzie pracowało 500 osób, było  dużo nowych ludzi, którym chce się ciężko pracować. Myśli  na przykład o młodych prawnikach, po aplikacjach prokuratorskich.

Będą też policjanci, ludzie z ABW, którzy maja ekskluzywną wiedzę na temat przestępczości gospodarczej. - Chcę, żeby do CBA trafili też specjaliści z urzędów skarbowych, NIK-owcy, eksperci od księgowości - mówi "Dziennikowi" przyszły szef CBA, do którego nadeszło już około tysiąca zgłoszeń o pracę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane