Kamis, producent przypraw, żąda od Kotanyi, austriackiego konkurenta, wstrzymania sprzedaży produktów w szklanych opakowaniach. Kotanyi tłumaczy, że wizerunek opakowań jest elementem ogólnoeuropejskiej strategii firmy. Sąd natomiast nakazał Kotanyi wstrzymanie ich dystrybucji.
Decyzją warszawskiego sądu komornik zajął w magazynach część produktów firmy Kotanyi Polonia, spółki zależnej austriackiego producenta przypraw, wstrzymując tym samym ich dystrybucję. Zakazano również reklamowania spornych przypraw w jakiejkolwiek formie aż do rozstrzygnięcia sprawy.
Pozew przeciwko Kotanyi o naruszanie zasad uczciwej konkurencji złożył największy krajowy producent przypraw — Kamis. Spór dotyczy produktów w opakowaniach szklanych, które — zdaniem Kamisu — kształtem i kolorystyką są zbliżone do słoików Kamisu.
— Słoiki Kotanyi mają wszystkie charakterystyczne cechy naszych opakowań. Wprowadziliśmy je na rynek sześć lat temu, wydając wiele milionów złotych na reklamę produktów. Postanowiliśmy walczyć z naśladownictwem, bo firma coraz częściej pada ofiarą kradzieży własności intelektualnej — mówi Robert Kamiński, prezes Kamisu.
Kotanyi nie zgadza się z tymi zastrzeżeniami. Grzegorz Mierzwiński, dyrektor generalny Kotanyi Polonia, zapowiada, że wkrótce firma zaskarży decyzję blokującą sprzedaż i reklamę.
— Zgodnie ze strategią firmy, nowy wzór szklanych opakowań obowiązuje na rynkach siedmiu europejskich krajów, w których sprzedajemy przyprawy. Jest to element ogólnoeuropejskiej kampanii, a nie zamierzone działanie przeciwko Kamisowi — podkreśla Grzegorz Mierzwiński.
W sprzedaży Kamisu słoiki zajmują znaczny, bo 10-proc. udział.
— Konsumenci przez pomyłkę kupują nie nasze przyprawy. W sklepach, w których pojawiły się słoiki Kotanyi, tracimy obroty — mówi Robert Kamiński.
— Nie zamierzamy zmieniać wizerunku opakowań. Chcemy, żeby przyprawy na polskim rynku wyglądały tak samo, jak w innych krajach — odpowiada szef Kotanyi.