Kanadyjczycy próbują wskrzesić Glimar

PJ
29-07-2011, 00:00

Spółka, która właśnie zadebiutowała we Frankfurcie, deklaruje, że przywróci w Gorlicach produkcję paliw.

Spółka, która właśnie zadebiutowała we Frankfurcie, deklaruje, że przywróci w Gorlicach produkcję paliw.

Trzy lata temu za milion złotych Podkarpacki Holding Budowy Dróg Drogbud kupił od Grupy Lotos bankruta — Rafinerię Nafty Glimar. Wartość transakcji była niemal symboliczna, bo aktywa południowej rafinerii były wyceniane na setki milionów złotych. Inwestor z Podkarpacia liczył, że uruchomi produkcję asfaltu i dzięki temu zwiększy szanse na udział w wielkich projektach infrastrukturalnych, realizowanych z myślą o Euro 2012. Nic z tego nie wyszło. Drogbudowi nie udało się także zakończyć restrukturyzacji wynoszącego kilkaset milionów złotych zadłużenia Glimaru. Zarząd rozpoczął więc gorączkowe poszukiwania chętnego do odkupienia rafinerii. Z powodzeniem. W czerwcu firma podpisała umowę sprzedaży z Hudson Oil Corporation, która od wtorku jest notowana na giełdzie we Frankfurcie.

Z polskim akcentem

To była też okazja do ogłoszenia planów wobec podkarpackiej rafinerii. Strategia dla Glimaru ma być gotowa w ciągu 10 miesięcy. Hudson analizuje możliwości użycia gorlickich instalacji do rozpoczęcia produkcji paliw płynnych z węgla, gazu ziemnego oraz odpadów komunalnych.

— To dobry pomysł, ale równie dobrze można byłoby go zrealizować w innym miejscu. Zaletą Glimaru są niektóre instalacje, które można wykorzystać do produkcji tego typu paliw, oraz zbiorniki i infrastruktura kolejowa — komentuje menedżer, który przyglądał się tej transakcji.

Kim jest inwestor? To spółka zarejestrowana w Kanadzie. Jak podaje na stronie internetowej, specjalizuje się w przejęciach "niedowartościowanych aktywów energetycznych" i ich restrukturyzacji. Podstawowym obszarem zainteresowań są firmy, które zajmują się produkcją i sprzedażą paliw w Europie Wschodniej. Firma obecnie nie generuje "znaczących" przychodów, a jej głównym aktywem jest właśnie Rafineria Glimar. I ludzie. Szefem spółki jest Stefan Garus, przez lata związany z branżą naftową. Był m.in. prezesem Dyrekcji Eksploatacji Cystern (obecnie GATX). Był też zatrudniony w PKN Orlen, gdzie m.in. pracował nad przejęciem blisko 500 stacji na rynku niemieckim. Związany także ze spółką telekomunikacyjną Dialog, był współzałożycielem spółki Moben, działającej na rynku usług mobilnych. Szefował także notowanej na NewConnect Index Copernicus, internetowej platformie wymiany informacji akademickiej.

Woda w ustach

Z prezesem Garusem nie udało nam się w czwartek skontaktować. Na temat transakcji nie chcą wypowiadać się także przedstawiciele Drogbudu. Prezes Grzegorz Wojtaszek odmówił komentarza. Dlaczego? Bo być może jeszcze nie ma czym się chwalić. Według nieoficjalnych informacji, transakcja nie została rozliczona, a Drogbud na razie nie otrzymał pieniędzy. Podobno sprawa rozbija się o problem natury prawnej. Otóż Drogbud — kupując Glimar od Lotosu — miał zobowiązać się do dokończenia budowy instalacji hydrokompleksu. Bez tego transakcja mogłaby być nieważna.

— Trzeba byłoby jednak wydać 180 mln zł, co przekraczało możliwości byłego właściciela. Teraz nie wiadomo, czy Drogbud może dysponować aktywami Glimaru — mówi osoba znająca sprawę.

Zapytaliśmy o to przedstawicieli Grupy Lotos. Mają odpowiedzieć dzisiaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kanadyjczycy próbują wskrzesić Glimar