Kandydaci lgną do usług

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2020-02-18 22:00

W minionym roku najskuteczniej przyciągały pracowników małe firmy usługowe. Na drugim biegunie jest produkcja.

Przedsiębiorstwa nowoczesnej gospodarki, czyli takie, które stale wdrażają innowacyjne rozwiązania, odnotowały w ubiegłym roku wyższą dynamikę zatrudnienia (5,5 proc.) niż ogół wszystkich firm działających na rynku (2,7 proc.) — wynika z raportu „Zatrudnienie w nowoczesnej gospodarce” opracowanego przez firmę ADP Polska, oferującą rozwiązania do obsługi procesów HR i płacowych. Anna Barbachowska, szefowa pionu zarządzania zasobami ludzkimi w ADP Polska, zwraca uwagę, że największym wyzwaniem, z jakim zmagają się pracodawcy, jest niedobór pracowników.

— Chociaż grudzień zakończył się stopą bezrobocia na poziomie 5,2 proc., co oznaczało wzrost w stosunku do wcześniejszych miesięcy, to jednak nie można być pewnym, że tendencja ta utrzyma się również w bieżącym roku. Widzimy, że to właśnie innowacyjne firmy skuteczniej przyciągają pracowników, lepiej radzą sobie z rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu i zmianami na rynku pracy. A tych ostatnich w 2019 r. było wiele — podkreśla Anna Barbachowska.

Drugi rok z rzędu to usługowe firmy nowoczesnej gospodarki zakończyły rok z najwyższą dynamiką wzrostu zatrudnienia (6 proc.). Do sukcesu sektora w znacznym stopniu przyczyniły się małe firmy, które w 2019 r. zatrudniły aż o 8,26 proc. więcej ludzi niż rok wcześniej. Na drugim biegunie są spółki produkcyjne ze wzrostem rzędu 4,45 proc.

Anna Barbachowska tłumaczy, że generalnie przedsiębiorstwa zajmujące się wytwarzaniem są bardziej wrażliwe na zmiany na rynku pracy i trudniej jest im się do nich dostosować, np. przez uatrakcyjnienie metod rekrutacji, na co często decydują się przedsiębiorstwa usługowe.

— Firmy produkcyjne silniej odczuwają także wyższe koszty wytwarzania, związane choćby z droższym prądem czy surowcami. Z drugiej strony wydaje się, że już doszliśmy do momentu, w którym poziom osób pozostających stale nieaktywnymi zawodowo osiągnął najniższy możliwy pułap — mówi Anna Barbachowska.

Uważa, że z tego powodu w tym roku kluczowe będzie wydłużenie możliwego czasu pracy cudzoziemców w ramach uproszczonej procedury zatrudniania. Obecnie obowiązujące pół roku to za krótko.