Dziś wchodzi w życie nowe prawo dewizowe, które zamiast ułatwić — utrudni życie kantorom. Ich właściciele nie będą mogli sprzedać przedsiębiorcom więcej niż 3 tys. EUR bez pośrednictwa banków. A to słono kosztuje.
Nowe przepisy dewizowe, które dziś wchodzą w życie, liberalizują prawo. To dobrze — zgodnie twierdzą zwolennicy wolnego rynku. Jednak — jak się okazuje — regulacje mają pewne wady, z których nie są zachwyceni właściciele kantorów.
Dotąd dewizy w kantorach mogły nabywać jedynie osoby fizyczne. Teraz punkty wymiany walut zaoferują sprzedaż walut przedsiębiorcom. Jednak zgodnie z przepisami o rachunkowości, rozliczenia między firmami, przekraczające 3 tys. EUR (12 tys. zł), muszą być dokonywane za pośrednictwem banków.
— Już dzisiaj pobierają one wysokie prowizje za każdą wpłatę i wypłatę. W efekcie to, co zarabia bank, może nawet kilkakrotnie przewyższać marżę kantoru. Tymczasem całe ryzyko, związane np. ze spadkiem wartości waluty, ponosi właściciel kantoru — mówi Witold Trybała, właściciel krakowskiej firmy Kantor i Lombardu Baksy.
Przedsiębiorcy pozytywnie odbierają możliwość zakupu w kantorach.
— Jest to prostsze i szybsze, a to może być atrakcyjne dla małych i średnich przedsiębiorców. Duże firmy są związane z bankami i zapewne pozostaną przy dokonywaniu transakcji walutowych za ich pośrednictwem — uważa Łukasz Wyrzykowski, dyrektor Izby Gospodarczej Eksporterów i Importerów.
Kontrowersje budzi również zapis, że wartość kupowanych lub sprzedawanych w kantorze dewiz nie może przekroczyć w ramach jednej transakcji 20 tys. EUR (80 tys. zł) lub jej równowartości w innej walucie.
— O wprowadzeniu takiego rozwiązania zadecydowały przede wszystkim względy bezpieczeństwa transakcji. Bankom stawia się w tym zakresie większe wymogi — wyjaśnia Ryszard Pyzel, naczelnik wydziału prawno-dewizowego w Ministerstwie Finansów.
Nowe przepisy nie podobają się jednak sprzedawcom walut.
— Takie ograniczenie faworyzuje banki. W praktyce nie będzie to jednak wielkie utrudnienie, bo taki przepis da się obejść, zawierając kilka transakcji po 20 tys. EUR — uważa Zbigniew Franczak, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Kantorów i Lombardów.
Ryszard Pyzel ostrzega jednak, że naruszanie progu 20 tys. EUR może skutkować utratą zezwolenia na prowadzenie kantoru.
Szczegóły dotyczące nowego prawa dewizowego przedstawiliśmy we wczorajszym dodatku „Kupuj-sprzedaj”.