Kapitał wędruje na ścianę wschodnią

Agnieszka Janas
opublikowano: 09-05-2006, 00:00

Białystok jest odkrywany na nowo. Śmiałe plany inwestycyjne mają zarówno władze województwa, jak i prywatni deweloperzy.

Białystok, miasto położone blisko granicy i liczące 15 szkół wyższych, nie było do tej pory hołubione przez inwestorów. Jednak ci ostatnio wyraźnie dostrzegli jego walory.

— Nic dziwnego. To interesujące miejsce, aby inwestować. Ma duży potencjał, a teren jest dziewiczy dla deweloperów. Właściwie nie ma tu nowoczesnych obiektów handlowych. Działający w mieście hipermarket Auchan z małą galerią handlową cieszy się dużym powodzeniem. W Białymstoku zakupy robią nie tylko jego mieszkańcy, ale także studenci i osoby przyjeżdżające zza wschodniej granicy. Moim zdaniem, jest tu miejsce na dwa nowoczesne centra handlowo-rozrywkowe o powierzchni około 30 tys. mkw. każde. Trzeba to wykorzystać — ocenia Piotr Kaszyński, partner w Cushman & Wakefield.

Ambicje województwa

W Białymstoku kilku deweloperów już zapowiedziało budowę, rewitalizację lub rozbudowę obiektów handlowych. Jednak to nie wszystko. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego przewidział tu lokalizację dla Opery Podlaskiej. Prace nad przywróceniem do życia nieistniejącego na wschodzie Polski od 1945 r. teatru muzycznego (przed wojną był w Wilnie) trwają od 2004 r. Twórcą zwycięskiego projektu jest znany architekt prof. Marek Budzyński. Pod koniec grudnia 2005 r. wydano pozwolenie na budowę. W kwietniu wmurowano kamień węgielny, a oddanie opery do użytku zaplanowano na 31 sierpnia 2009 r. Szacunkowa wartość inwestycji wynosi 80 mln zł. Środki na budowę pochodzić będą z budżetu województwa podlaskiego, ministerstwa kultury oraz funduszy UE. Na tym nie koniec. W ramach realizacji „Strategii rozwoju województwa podlaskiego do 2020 roku” trwają prace nad lotniskiem Krywlany. Rozpoczęcie budowy planowane jest na wrzesień 2006 r., a zakończenie na grudzień 2007 r. W ramach inwestycji powstaną: dwa pasy startowe, dwie drogi kołowania, terminal z urządzeniami umożliwiającymi obsługę portu lotniczego, hangary, zbiorniki przeciwpożarowe, stacja trafo i droga techniczna.

Biała na starcie

Nie mniej zdeterminowani są inwestorzy prywatni. TK Development realizuje w mieście obiekt Galeria Biała. Zygmunt Chyla, prezes spółki, informuje, że złożyła już ona dokumenty potrzebne do uzyskania pozwolenia na budowę centrum.

— Nasz obiekt będzie znajdować się w południowej części miasta obok budowanej obwodnicy. Zainwestujemy 17 mln zł w budowę dwupasmowego odcinka o długości 800 m, co ułatwi dojazd do Galerii Białej. Pozwolenie na budowę tras już otrzymaliśmy — mówi Zygmunt Chyla.

Obiekt będzie liczył 45 tys. mkw., z czego na wynajem przeznaczone zostanie łącznie około 37 tys. mkw. W centrum handlowym znajdzie się galeria z butikami i punktami usługowymi, kręgielnia i część gastronomiczna. Deweloper podpisał już umowy z najemcami strategicznymi: hipermarketem Real, siecią Media Markt oraz operatorem polskiej sieci kin, spółką Kinoplex. Kontrakty podpisali też inni detaliści. Obiekt wynajęty jest w 78 proc. Rozpoczęcie budowy zaplanowano na II kwartał 2006, a otwarcie rok później.

— Będziemy pierwszą w mieście galerią handlową trzeciej generacji. Jesteśmy spokojni o powodzenie inwestycji, gdyż pozostałe planowane obiekty znajdą się albo w centrum, albo w północnych dzielnicach miasta — podkreśla Zygmunt Chyla.

Zielone Wzgórza

Na początku marca deweloper EF Rank Progress wystąpił do urzędu miasta o wydanie decyzji środowiskowej dotyczącej budowy centrum handlowego na Zielonych Wzgórzach. Wcześniej inwestor zwrócił się o taką decyzję w sprawie dróg wokół hipermarketu. Te dokumenty umożliwią mu wystąpienie o pozwolenia na budowę. Powinien dostać je w ciągu 60 dni od złożenia wniosku. Współwłaściciel spółki, Jan Mroczka zapowiadał w marcu, że projekt jest już niemal dokończony. Wyrażał też nadzieję, że do końca miesiąca uda się wystąpić o pozwolenie na budowę centrum i dróg dojazdowych. Projekt powstanie w dwóch etapach. W pierwszym oddany zostanie hipermarket oraz galeria. Media białostockie podają, że mają być gotowe jeszcze w tym roku. Wciąż nie znamy jednak najemcy kluczowego sieci detalicznej. Zwykle partnerem Rank Progress jest francuski koncern Carrefour. W drugim etapie Rank Progress chce wybudować hipermarket budowlany, prawdopodobnie będzie to Praktiker, oraz sklep z elektroniką. Inwestycja może kosztować nawet 200 mln zł. Powierzchnia łączna wyniesie 48 tys. mkw., w tym 10 tys. mkw. zajmą hipermarkety, a 18 tys. mkw. galeria handlowa. Dodatkowo deweloper wyda 15,5 mln zł na przebudowę części dróg dojazdowych wraz ze skrzyżowaniami.

Odzież w tkalni

Coraz bliższa urzeczywistnienia jest realizacja projektu rewitalizacji przemysłowego obiektu należącego do spółki Biruna (przemysł tekstylny). Chce tego dokonać spółka JWK Invest. Deweloper planuje przekształcenie historycznych hal fabrycznych z XIX wieku w centrum handlowe. Do tej pory głównym hamulcem była kwestia przebudowy okolicznych dróg. Miasto chciało, aby JWK sfinansowało remont wszystkich większych ulic w okolicy obiektu. Nie godził się na to inwestor. Pod koniec marca osiągnięto porozumienie. Deweloper wyłoży 14 mln zł na remont części ulic. JWK otrzymał warunki zabudowy już w grudniu 2005 r. Do wniosku o pozwolenie na budowę potrzebny jest projekt przebudowy dróg. Wszystko zależy więc od Zarządu Dróg Miejskich. Lokalne media podają, że przedstawiciele dewelopera planują złożenie wniosku o pozwolenie na budowę w lipcu 2006 r. Jeśli wszystko pójdzie po ich myśli, obiekt mógłby zostać oddany do użytku w 2008 r.

Bogdan Fiłonowicz, prezes Biruny, podkreśla, że spółka podpisała już umowę przedwstępną z deweloperem. Na jej podstawie może się on ubiegać o pozwolenie na budowę. Transakcja zostanie sfinalizowana, jeśli dokument ten zostanie wydany.

— Fabryka znajduje się w centrum miasta. To uciążliwe dla mieszkańców, dlatego przenosiny będą korzystne dla Białegostoku. Jesteśmy przygotowani do przeprowadzenia się w ciągu pół roku od chwili otrzymania przez dewelopera pozwolenia na budowę. Tyle czasu potrzebujemy, aby zachowana była ciągłość produkcji — wyjaśnia Bogdan Fiłonowicz.

Fabryka ma możliwości przystosowania do swoich potrzeb obiektów już istniejących.

Łyżka dziegciu

Nie każdy deweloper planujący inwestycje w Białymstoku z każdym dniem zbliża się do skompletowania wszystkich pozwoleń administracyjnych. Mur niechęci wyrósł przed Parkridge CE Retail, brytyjskim deweloperem centrów handlowych Focus Park. Firma ta od 2003 r. próbuje wybudować w środku miasta centrum handlowo-rozrywkowe, ale nie może przełamać oporu radnych. Ani w studium, ani w planie zagospodarowania przestrzennego nie uwzględnili oni tej inwestycji, zezwalając jednocześnie na budowę galerii handlowej Sportowej Spółki Akcyjnej Jagiellonia. To tym bardziej dziwne, że działka Jagiellonii położona jest naprzeciwko terenu należącego do Brytyjczyków. Ci ostatni zarzucili więc radnym stronniczość i nierówne traktowanie. Kilkakrotnie zaskarżyli już uchwały rady miejskiej. Po październikowej sesji, gdy radni po raz kolejny odrzucili skargę dewelopera, władze spółki zaskarżyły uchwały do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

— Nie poddajemy się i ciągle mamy nadzieję, że uda się nam wkrótce przezwyciężyć trudności i rozpocząć budowę Focus Parku. O projekt będziemy walczyć, tym bardziej że działka ma bardzo atrakcyjne położenie: w centrum miasta na przedłużeniu ulicy handlowej — zapewnia Jarosław Fijałkowski, prezes Parkridge CE Retail.

Podawana przez dewelopera wartość inwestycji to 200 mln zł. Planowany obiekt będzie miał 33 tys. mkw. powierzchni całkowitej, znajdzie się w nim wielosalowe kino, 85 butików, powierzchnia gastronomiczna itp. Deweloperowi udało się zdobyć najemców strategicznych: supermarket-delikatesy Alma, operatora kina Cinema City, a także Douglas, Reserved, Solar, Vistula, Wittchen, House.

Sprawa jest dla Anglików pilna. Nieoficjalnie mówi się, że terenem należącym do Jagiellonii zainteresowany jest deweloper niemiecki ECE, właściciel Galerii Łódzkiej w Łodzi, Dominikańskiej we Wrocławiu oraz Krakowskiej w Krakowie.

— Gmina ma prawo kształtować swój rozwój przestrzenny, przewidując korzyści, jakie może przynieść to dla obywateli. W tym przypadku cały czas mówiło się o dobru klubu, wprowadzeniu go do I ligi, przeznaczeniu całości dochodów z obiektu na jego funkcjonowanie. Tymczasem teraz słyszymy o sprzedaży tej nieruchomości niemieckiemu deweloperowi, który „nie zażądał największej puli udziałów dla siebie”. Naszym zdaniem, gmina złamała prawa gwarantowane przez konstytucję: równość wobec prawa, ochronę własności i prawo do dysponowania nią. Na początku maja odbędzie się decydująca rozprawa i wydanie orzeczenia w sprawie przystąpienia przez gminę do sporządzenia planu przestrzennego. Za kilka miesięcy spodziewamy się ostatecznego orzeczenia. Mamy nadzieję, że wygramy — ocenia Jarosław Fijałkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu