Kasa z UE: Za wolno, aby zdążyć

SACH
opublikowano: 2011-10-19 00:00

Samolot z unijnymi dotacjami nie ma wystarczającej wysokości ani prędkości, by dolecieć do celu na czas – ostrzega BCC.

Jak wygląda tempo wykorzystywania przez Polskę funduszy europejskich? Czy mamy zaległości? Odpowiedzi na te pytania szukał Business Centre Club (BCC), przygotowując raport dotyczący stanu wykorzystania unijnych środków. Wnioski? Po dużej mobilizacji i dobrym ubiegłym roku w obecnym Polska notuje duże spowolnienie.

— Rok temu mówiliśmy, że samolot z funduszami unijnymi nabiera właściwej wysokości i prędkości. Ale już tak nie jest. Dziś możemy powiedzieć, że nie osiągnął jeszcze właściwego pułapu ani nie ma tej szybkości, która pozwoliłaby dolecieć do celu na czas — mówi obrazowo dr Jerzy Kwieciński, ekspert BCC ds. funduszy europejskich i były wiceminister rozwoju regionalnego.

Jak to wygląda w liczbach? W ostatnich dwóch latach średnia miesięczna wartość zawieranych umów o unijne dofinansowanie wyniosła 8,1 mld zł. Jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę okres tylko obecnego roku, ten wskaźnik znacząco się obniżył — od stycznia do lipca wyniósł jedynie 2,5 mld zł. Przy tak niskim poziomie Polska zakończyłaby kontraktację dopiero w lutym 2015 roku.

— Musimy przyśpieszyć. Aby obecna i przyszła perspektywa budżetowa się nie zazębiły, powinniśmy podpisywać umowy i wydawać pieniądze na poziomie 5 mld zł miesięcznie, a więc dwa razy szybciej niż obecnie — mówi dr Jerzy Kwieciński.

Przez osiem miesięcy 2011 r. liczba nowych umów zwiększyła się tylko o 8 proc., podczas gdy w tym samym okresie ubiegłego roku ten przyrost wyniósł aż 19 proc. Skąd taki spadek?

— Spowolnienie było wynikiem zadyszki po dobrym i wyczerpującym ubiegłym roku. Wtedy zarządcy programów regionalnych, jak i krajowych walczyli o podział z Krajowej Rezerwy Wykonania. Ten bodziec z początkiem tego roku niestety zniknął. Po drugie — roczne pułapy realizowania funduszy zostały wyznaczone na bardzo bezpiecznych poziomach i nie wymagają od urzędników specjalnego wysiłku — wyjaśnia Jerzy Kwieciński.

Na słaby wynik wpływ miało także osłabienie złotego, które powoduje, że w projektach potrzebne są większe kwoty na wkład własny (w przeliczeniu na euro). BCC postuluje przyśpieszenie tempa, aby zakończyć wydatkowanie do końca 2014 r. To pozwoliłoby na uniknięcie problemów związanych z nakładaniem się dwóch perspektyw finansowania.

2,5 mld zł

- średnia miesięczna wartość zawieranych umów o unijne dofinansowanie od stycznia do lipca