KATASTROFY SZKOLENIOWEJ MOŻNA UNIKNĄĆ

Radosław Omachel
opublikowano: 2000-04-28 00:00

KATASTROFY SZKOLENIOWEJ MOŻNA UNIKNĄĆ

Pracownik powinien wiedzieć, jakie korzyści przyniesie mu trening

Katastrofa szkoleniowa oznacza dla zleceniodawcy zmarnowane pieniądze, dla firmy prowadzącej zajęcia koniec współpracy z klientem, a dla uczestników zniechęcenie do kolejnych treningów. Aby tego uniknąć, należy dokładnie dopasować program szkolenia do wymagań grupy.

Katastrofy szkoleniowe to sytuacje, w których edukacja nie przynosi spodziewanych efektów. Można je podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy z nich charakteryzuje się zdewaluowaniem i odrzuceniem przez grupę osoby trenera lub programu szkolenia.

— Niedawno jedna z firm zamówiła dwudniowe szkolenie w zakresie komunikacji interpersonalnej. Grupa odmówiła jednak współpracy z trenerami. Na dodatek wieczorem doszło do libacji alkoholowej, podczas której wszyscy uczestnicy, łącznie z szefem firmy, ostro skrytykowali pracę trenerów. Szkolenie zakończyło się zupełnym fiaskiem. Jak się później okazało, trzon kierownictwa tej firmy stanowiły osoby ze sobą blisko zaprzyjaźnione i brakowało między nimi wyraźnego podziału kompetencji. Wywołało to niepewność, która zaważyła na losach szkolenia — tłumaczy Beata Maciejewska, trenerka z Laboratorium Psychoedukacji.

Drugim typem katastrof są szkolenia, z których uczestnicy są zadowoleni, ale nie potrafią wykorzystać nabytej wiedzy we właściwy sposób lub użytkują ją przeciwko firmie.

— W pewnej spółce pracownicy narzekali na brak samodzielności w podejmowaniu decyzji i narzucane im odgórnie ograniczenia. Zorganizowano więc szkolenie w zakresie pracy z grupą, ze szczególnym uwzględnieniem kryzysu grupowego i roli lidera w jego rozwiązywaniu. Kiedy uczestnicy szkolenia dowiedzieli się, co to jest proces grupowy i jaka jest rola lidera, wystosowali do kierownictwa firmy protest z żądaniem wprowadzenia zmian w zarządzaniu. Propozycje pracowników zostały odrzucone, a ci w ramach protestu zwolnili się z pracy — mówi Beata Maciejewska.

Przyczyny niepowodzenia

Katastrofę szkoleniową powoduje najczęściej złe rozpoznanie lub nieprawidłowe przeanalizowanie potrzeb grupy.

— Staramy się unikać katastrof i dużo wcześniej podejmujemy odpowiednie kroki, aby im zapobiec. Zadania, które powinni wykonać menedżer i trener przed szkoleniem, są dużo poważniejsze od tych, które przychodzi im wypełnić w czasie jego trwania. Odpowiednie przygotowanie grupy ma znaczenie decydujące, ponieważ uczestnicy powinni dokładnie wiedzieć, dlaczego firma wysyła ich na szkolenie i czego mogą się po nim spodziewać — uważa Marcin Psałek, konsultant trener w AchieveGlobal Learning Systems Polska.

— Jeżeli pracownik firmy nie jest dobrze poinformowany, po co jedzie na szkolenie i nie wie, w jaki sposób zostanie ono przeprowadzone, może odnieść wrażenie, że celem wyjazdu jest wyłącznie spędzenie czasu w miłej atmosferze pikniku. Gdy okazuje się, że szkolenie wygląda nieco inaczej, dochodzi do rozczarowań, a to negatywnie wpływa na proces przyswajania wiadomości — twierdzi Mikołaj Markiewicz, trener w firmie Impact.

Lepiej zapobiegać...

Aby zmniejszyć ryzyko katastrofy, należy zapewnić szkolonej grupie dobre warunki do nauki i współpracy z trenerami. Jeżeli uczestników jest zbyt dużo, albo nie wszyscy mogą wziąć udział we wszystkich planowanych zajęciach, warto się zastanowić, czy szkolenie przyniesie spodziewany efekt. Wpływ na jego skuteczność może mieć nawet miejsce, w którym odbywają się zajęcia.

— Duże przedsiębiorstwo produkcyjne chcąc wprowadzić nową procedurę zarządzania pionowego, zamówiło odpowiednie szkolenie. Zajęcia zakończyły się klapą, mimo że potrzeby firmy zostały bardzo dobrze przeanalizowane. Szkolenie odbywało się na terenie zakładu i stawiła się na nie cała kadra kierownicza odpowiedzialna za produkcję. Niestety w czasie zajęć część uczestników musiała wrócić do swoich obowiązków, bez przerwy dzwoniły telefony komórkowe. W efekcie przeszkolono zaledwie 20 procent uczestników — mówi Beata Maciejewska.

Osoba prowadząca szkolenie może zapobiec katastrofie również w czasie trwania zajęć.

— W sytuacjach kryzysowych trenerzy mogą ulegać różnym tendencjom. Może to być dążenie do uległości albo do konfrontacji z grupą. Trener nie powinien reagować negatywnie na opór grupy, ponieważ zmuszanie uczestników do działania nie przynosi żadnych rezultatów. Zdecydowanie lepsze efekty daje cierpliwe zachęcanie do aktywności. Program szkolenia jest bardzo ważny, ale nie można się go kurczowo trzymać. Trener nie powinien słuchaczy pouczać, traktować ich w sposób lekceważący i odpowiadać krytyką na krytykę, bo pogorszy w ten sposób swoją sytuację — dodaje Beata Maciejewska.

— Trener ma za zadanie sprzedać szkolenie grupie. Aby to osiągnąć powinien cały czas obserwować grupę i odpowiednio reagować na jej zachowanie. Jeżeli kilku uczestników daje do zrozumienia, że nie są zainteresowani treścią szkolenia, prowadzący powinien próbować ich zaktywizować, proponując np. dodatkowe ćwiczenia — twierdzi Marcin Psałek.

...niż płacić

Szkolenia są kosztowną inwestycją. W przypadku gdy nie przynoszą efektów, stają się jeszcze droższe. Jednak oprócz strat finansowych, katastrofy szkoleniowe wywołują również inne negatywne skutki.

Nieudane szkolenie powoduje spadek zaufania do firmy prowadzącej zajęcia i oznacza najczęściej koniec współpracy z klientem. Jest to szczególnie bolesne, jeżeli w ten sposób kończy się kontrakt z firmą posiadającą wiele oddziałów na terenie kraju.

Katastrofa negatywnie wpływa także na uczestników szkolenia. Według Beaty Maciejewskiej, pracownicy mogą odczuwać satysfakcję z tego, że udało im się zakłócić czy nawet przerwać zajęcia.

— Takie osoby są do następnych szkoleń nastawione bardzo niechętnie. Trudno później w nich przełamać ten opór. Nieudane doświadczenia powodują, że nie widzą oni sensu w zajęciach szkoleniowych i nie będą chcieli się w nie zaangażować — uważa Beata Maciejewska.

Radosław Omachel

STANDARYZACJA: Według Beaty Maciejewskiej, trenerki z Laboratorium Psychoedukacji, trenerzy zbyt często korzystają ze standardowych modułów szkoleniowych, a za mało uwagi poświęcają indywidualnym potrzebom uczestników zajęć. fot. GK

WINNI KLIENCI: Firmy szkoleniowe nie ponoszą odpowiedzialności za katastrofy. W 90 procentach przypadków wina leży po stronie odbiorców — uważa Marcin Psałek, konsultant trener w AchieveGlobal Learning Systems Polska. fot. BS