Kiepski koniec fatalnego kwartału

MD
opublikowano: 2010-06-30 22:39

Dow Jones spadał na zamknięciu o 0,98 proc. To już piąty z rzędu spadek jego wartości i ma najniższą wartość od 3 listopada 2009 r. Indeks zaliczył pierwszą kwartalną stratę od pierwszych trzech miesięcy ubiegłego roku. Tym razem wyniosła ona niemal 10 proc. Od początku roku indeks blue chipów traci już 6,3 proc. S&P500 spadał na zamknięciu o 1,0 proc. i ma najniższą wartość od 2 października ubiegłego roku. W drugim kwartale stracił prawie 12 proc., a od początku roku 7,6 proc. Nasdaq stracił w środę 1,21 proc. i jest najniżej od 5 listopada ubiegłego roku. W drugim kwartale wartość indeksu spadła o 12 proc.

Indeksy amerykańskich rynków akcji wyraźnie spadały na zamknięciu ostatniej sesji kwartału. Już przed sesją zapowiadało się, że tak będzie. Rozczarowanie wiadomością o mniejszej niż oczekiwano liczbie miejsc pracy stworzonych przez sektor prywatny spowodowało słabe otwarcie handlu. Nastroje poprawiły się dopiero po tym, jak wskaźnik aktywności przemysłu przetwórczego na środkowym-zachodzie USA okazał się zgodny z oczekiwaniami. Wystarczyło to jednak tylko do utrzymania indeksów w pobliżu wartości z wtorkowych zamknięć. Przez dłuższy czas powody do zadowolenia mieli akcjonariusze banków, bo wprowadzone w Izbie Reprezentantów zmiany do nowych regulacji finansowych zmniejszyły daninę, którą będą płacić o 19 mld USD. Pod koniec sesji nastroje jednak wyraźnie się pogorszyły i zwiększona podaż objęła także banki. Negatywnym impulsem była zapowiedź Moody’s, że może obniżyć rating Hiszpanii, bo wobec pogorszenia jej sytuacji gospodarczej nie zasługuje już na „Aaa”. Ostatecznie na zamknięciu spadała wartość indeksów wszystkich 10 segmentów S&P500. Najmocniej traciły spółki IT (1,55 proc.), telekomy (1,32 proc.) i spółki materiałowe (1,3 proc.). Najmniej spadały indeksy spółek przemysłowych (0,56 proc.), co zawdzięczały pozytywnej reakcji na odczyt Chicago PMI. Mniej niż rynek traciły także wskaźniki spółek z segmentów energii (0,6 proc.), użyteczności publicznej (0,7 proc.) i dóbr codziennego użytku (0,75 proc.). Aż 429 spółek z S&P500 kończyło sesję spadkiem kursu. Spośród 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones spadła wartość 29. Jedynym drożejącym był 3M, którego kurs rósł o 0,6 proc.