Już we wtorek, 21 kwietnia, Kevin Warsh ma stanąć przed senacką komisją bankową — będzie to jeden z kluczowych momentów procedury nominacyjnej. Tydzień później obecny przewodniczący Fedu Jerome Powell prawdopodobnie po raz ostatni poprowadzi posiedzenie banku centralnego jako jego szef. W Waszyngtonie narasta napięcie. To, co dotąd było rutynowym przekazaniem pałeczki, staje się dziś batalią o przetrwanie autonomii amerykańskiego banku centralnego.
Frontalny atak na Fed. Powell nie ulega presji Białego Domu
Od wielu miesięcy Donald Trump otwarcie atakuje Jerome'a Powella, zarzucając mu brak zdecydowania w obniżaniu stóp procentowych. Jednak kadencja szefa Fedu kończy się w połowie maja, a prezydent nie może go po prostu odwołać z powodów politycznych. Nawet po zakończeniu kadencji Jerome Powell pozostanie w Radzie Gubernatorów do 2028 r., co oznacza, że nadal będzie miał wpływ na decyzje dotyczące stóp procentowych.
Plan B Trumpa. Miliardy na modernizację siedziby Fedu pretekstem do ataku
W tej sytuacji w otoczeniu Donalda Trumpa zaczęto rozważać inną drogę nacisku — wykorzystanie modernizacji siedziby Fedu w Waszyngtonie. Koszt remontu wzrósł z 1,9 do 2,5 mld USD, co stało się podstawą zarzutów o brak kontroli nad wydatkami. Jerome Powell tłumaczył to m.in. wzrostem cen materiałów oraz koniecznością usunięcia azbestu i ołowiu.
Sprawa przerodziła się w dochodzenie, które jednak sąd niedawno zablokował, uznając je za motywowane politycznie. Administracja Donalda Trumpa zasygnalizowała, że nie zamierza się z tą oceną pogodzić.
Ten kontekst sprawia, że kandydatura Kevina Warsha budzi duże emocje. Była szefowa Fedu Janet Yellen ostrzega, że tak silne naciski na bank centralny są bezprecedensowe i mogą podważać jego wiarygodność. Jej zdaniem Kevin Warsh, jeśli obejmie stanowisko po Jeromie Powellu, od początku będzie musiał udowadniać, że nie jest jedynie wykonawcą woli prezydenta.
AI lekarstwem na inflację? Warsh widzi szansę na szybsze cięcia stóp
Sam Kevin Warsh zmienił w ostatnim czasie ton w sprawie polityki pieniężnej. W przeszłości opowiadał się za twardszym podejściem do inflacji, dziś dopuszcza obniżki stóp. Uzasadnia to potencjalnym wzrostem produktywności, który jego zdaniem może wynikać z rozwoju sztucznej inteligencji.
Twierdzi też, że Fed zbyt mocno opiera się na danych historycznych i powinien brać pod uwagę zmiany technologiczne, które nie są jeszcze widoczne w statystykach. Część ekonomistów podchodzi do tego sceptycznie. Janet Yellen zwraca uwagę, że brakuje twardych dowodów na to, że AI podnosi już wyraźnie produktywność gospodarki.
Najbogatszy szef Fedu w historii? Wielomilionowy majątek Kevina Warsha
Kevin Warsh przyciąga uwagę również swoim majątkiem. Jego aktywa mogą być warte od 130 do 190 mln USD, co czyniłoby go najbogatszym szefem Fedu w historii. W portfelu wyróżniają się zwłaszcza udziały w funduszu Juggernaut oraz ekspozycja na SpaceX Elona Muska i platformę Polymarket. Ma udziały w funduszach i spółkach technologicznych, a po odejściu z Fedu zarabiał miliony jako doradca. Zadeklarował jednak, że sprzeda aktywa mogące rodzić konflikty interesów zgodnie z zaostrzonymi zasadami etycznymi, które zabraniają członkom Fedu posiadania m.in. akcji banków czy kryptowalut.
Kevin Warsh urodził się w 1970 r. Ukończył studia z zakresu polityki publicznej na Uniwersytecie Stanforda, a następnie uzyskał stopień doktora nauk prawnych na Uniwersytecie Harvarda. Prywatnie jest mężem Jane Lauder, spadkobierczyni fortuny Estée Lauder. W czasie kryzysu finansowego w 2008 r. pełnił rolę łącznika między Fedem a Wall Street. Po odejściu z banku centralnego związał się z Instytutem Hoovera - ośrodkiem promującym ograniczoną rolę państwa w gospodarce.
Ostatnia prosta w Senacie: głosowanie w cieniu politycznego konfliktu
Procedura nominacyjna wciąż trwa. Po przesłuchaniu w komisji sprawa trafi pod głosowanie całego Senatu, gdzie Republikanie mają większość. Nie jest jednak przesądzone, że proces przebiegnie bez problemów - część senatorów otwarcie sprzeciwia się sposobowi, w jaki Biały Dom naciska na Jerome’a Powella, i może wykorzystać głosowanie, by zamanifestować opór.
Dlatego spór o Fed to nie tylko kwestia wyboru następcy, ale także test niezależności jednej z najważniejszych instytucji finansowych świata. Kevin Warsh staje przed tym wyzwaniem jako kandydat doświadczony i silnie osadzony w elitach finansowych, ale obciążony pytaniami o polityczną niezależność.
Artykuł opublikowany za „Finance”, słoweńskim dziennikiem biznesowym z Grupy Bonnier.
