Co wyrzuca morze najczęściej na piaski kenijskiego wybrzeża? Otóż nie muszelki, tylko stare plażowe klapki. Podarte, od pary, wysłużone i wytrawione morską wodą. Potrafią dopłynąć z prądem aż z wybrzeży Półwyspu Indyjskiego i stają się prawdziwym problemem dla raczkującego przemysłu turystycznego Kenii.
Ale z wady można przecież uczynić zaletę. Holenderski projektant Diederik Schneemann we współpracy z firmą UniquEco postanowił oczyszczać kenijskie plaże, a znaleziska potraktować jako materiał wyjściowy do przetworzenia i wykonania nowych, trwałych produktów. Zebrane klapki poddawane są prasowaniu i obróbce, powstaje z nich kolorowa pasiasta masa.
Projektant wymyślił w tym sezonie linię wazonów i lamp (nie tłuką się!). Ale zastrzega, że to tylko początki pracy w tym tworzywie. Bo materiału nie brakuje i ciągle nadpływają nowe „dostawy” na kolejne edycje kolekcji Flip Flop Story.
Holenderski wizjoner Diederik Schneemann (zdj. obok) i wazony jego pomysłu
