Sąd wyznaczył termin rozprawy w sprawie szefa rady nadzorczej TVP, a rada zaczyna rozmawiać o zmianach w zarządzie.
Na 30 listopada Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył termin rozprawy o ustalenie ważności mandatu Marka Ostrowskiego, członka rady nadzorczej Telewizji Polskiej (TVP). To oznacza powrót do batalii sądowej między częścią zarządu telewizji publicznej a Krajową Radą Radiofonii i Telewizji (KRRiT) o władzę w TVP.
— Jest bardzo prawdopodobne, że sąd rozstrzygnie sprawę na pierwszym posiedzeniu, bo jest ona bardzo dobrze udokumentowana i nie potrzeba żadnych świadków — mówi Adam Pawłowicz, sekretarz rady nadzorczej TVP.
Wśród osób związanych z telewizją panuje jednak przekonanie, że do końca kadencji obecnego zarządu, upływającej w połowie przyszłego roku, nie będzie definitywnych rozstrzygnięć na drodze sądowej. Strony będą mogły odwoływać się od wyroku, więc sprawa na pewno się przeciągnie.
Zdaniem jednego z członków rady, wyrok będzie istotny z psychologicznego punktu widzenia. Jeśli sąd przyzna rację telewizji, będzie to kolejny argument, że Danuta Waniek naruszyła prawo i przeciwnicy krajowej rady nabiorą wiatru w żagle.
Rada w komplecie…
Sytuacja w samej radzie nadzorczej zaczyna się normalizować. Trzech jej członków: Leszek Rowicki, Antoni Dragan i Jan Garlicki, zdecydowało, że będzie aktywnie uczestniczyć w posiedzeniach — wcześniej bojkotowali głosowania. Pojawiają się też sygnały, że członkowie rady nadzorczej zaczęli rozmawiać o zmianach w zarządzie telewizji publicznej.
— Przed końcem kadencji tego zarządu rada powinna dojść do porozumienia w kwestii jego rekonstrukcji — mówi Anna Milewska, członek rady nadzorczej TVP.
…ale bez kompromisu
Kojarzona z lewą stroną sceny politycznej część rady chce przywrócenia zawieszonych członków zarządu, a jej prawicowa część zaczyna mówić o ich wymianie. Jedną z koncepcji jest powołanie w miejsce Marka Hołyńskiego i Ryszarda Pacławskiego członka zarządu odpowiedzialnego za sprawy korporacyjne. Jan Dworak, prezes TVP, miałby się wtedy zająć sprawami programowymi.
W telewizyjnych korytarzach najczęściej pada nazwisko Piotra Dejmka, obecnego zastępcy dyrektora telewizyjnej Jedynki. Wśród kandydatów na to stanowisko była wymieniana Agnieszka Odorowicz, ale jej kandydatura jest już nieaktualna — kilka dni temu była wiceminister kultury została szefem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.