KNF, którą kieruje Stanisław Kluza, napomina banki, żeby lekką ręką nie pożyczały pieniędzy. Kilka tygodni temu rozesłała do nich ankietę, by sprawdzić, jak udzielają kredytów. Po przejrzeniu procedur wypunktowała najbardziej ryzykowne i opisała w liście do branży. W opinii KNF, ustalanie przez niektóre banki minimalnych kosztów utrzymania kredytobiorców poniżej progów socjalnych jest dowodem braku ostrożności w zarządzaniu ryzykiem. Regulatora niepokoi także praktyka dopuszczania do obciążenia ponad 50 proc. dochodów klientów obsługą zadłużenia. KNF upomina banki, by weryfikowały wiarygodność informacji do oceny zdolności kredytowej.