Kocham Cię, Polsko, ale nie chcę powiedzieć, za ile

Agnieszka Berger
opublikowano: 2010-06-15 06:50

Instytucje finansowe dziś biorą pod lupę wydatki KNF, którą kieruje Stanisław Kluza. Czy spodoba im się, że komisja opłaca… teleturniej?

"Kocham Cię, Polsko" — tak brzmi tytuł teleturnieju emitowanego w Telewizji Polskiej, który zdobył nietypowych sponsorów — Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) i Urząd Regulacji Energetyki (URE). "Puls Biznesu" postanowił wyjaśnić, ile i dlaczego instytucje publiczne wydają na sponsorowanie programu, który — choć przyświeca mu misja edukacyjna — ma charakter rozrywkowy.

— To element szerszej kampanii, która pełną parą ruszy pod koniec lipca. Będziemy w niej promować możliwość zmiany sprzedawcy energii elektrycznej. W ramach kampanii wykupiliśmy m.in. dwa odcinki serialu "M" jak miłość", w których scenariusz zostaną wplecione wątki związane ze zmianą sprzedawcy. Będziemy też promować tę idę w RMF, na bilboardach i w ulotkach — wyjaśnia Agnieszka Zawartko, dyrektor gabinetu prezesa URE.

Dodaje, że sponsoring jednego odcinka teleturnieju "Kocham Cię, Polsko" to bonus, który wytargował urząd w ramach większej transakcji z telewizją publiczną.

Inny charakter ma współpraca z teleturniejem KNF. Objęła aż 13 audycji. Komisja pomogła ułożyć po dwa pytania do każdej.

— W każdej znajdują się treści o charakterze edukacyjnym z zakresu rynku finansowego. Treści są konsumenckie, adresowane do osób, które nie specjalizują się w zagadnieniach ekonomicznych i finansowych — twierdzi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Więcej we wtorkowym "Pulsie Biznesu"