Akcjonariusze Zespołu Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja od dłuższego czasu nie mogą mieć powodów do zadowolenia. Wartość ich akcji od ponad roku systematycznie spada. O ile jeszcze rok temu za jeden papier płacono nawet ponad 48 zł, o tyle obecnie są problemy z osiągnięciem chociażby połowy tej ceny. Wczoraj, po 2,3-proc. wzroście, za jeden walor płacono 22,1 zł. Zmianie tej towarzyszył jednak nieczęsto spotykany poziom obrotów. W ciągu całej sesji, właściciela zmieniło prawie 130 tys. akcji.
Powodem stosunkowo dużych obrotów był debiut na warszawskim parkiecie 1,63 mln akcji pracowniczych. Sytuacja ta przede wszystkim spowodowała wzrost podaży, co część inwestorów zechciała zapewne wykorzystać do uzupełnienia swoich portfeli. Wśród zainteresowanych nabyciem papierów spółki mogli być dotychczasowi duzi akcjonariusze, czyli Energie Baden Wurttenberg, EC Kraków i EDF International oraz podmioty z nimi powiązane. Nie można również wykluczyć, że popyt zgłaszali inwestorzy finansowi. Spółka ma monopolistyczną pozycję na lokalnym rynku, osiąga stosunkowo dobre i stabilne wyniki finansowe oraz płaci dywidendę.
Wprawdzie w 2001 r. Kogeneracja wypracowała zaledwie 1,7 mln zł zysku netto, ale był to gównie efekt nieprawidłowości związanych z gospodarką paliwem produkcyjnym. Wyniki za pierwszy kwartał tego roku były już zdecydowanie lepsze. Przedsiębiorstwo wykazało m.in. zysk netto wynoszący aż 16,4 mln zł. Pozytywny wpływ na wczorajsze decyzje graczy w zakresie zakupu akcji Kogeneracji mogła wywrzeć także informacja o przeznaczeniu na dywidendę znacznie większych środków niż wyniósł wypracowany zysk. Ostatecznie walne zgromadzenie podjęło uchwałę o wypłacie akcjonariuszom po 0,5 zł za każdy walor spółki. Dzień ustalenia prawa do dywidendy został wyznaczony na 31 lipca, a dzień wypłaty na 2 września.