Kolej sięga po fundusze z dróg

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2007-03-29 00:00

Transport kolejowy

To nie kolej jest subsydiowana, lecz przewozy drogowe — twierdzi prezes PKP

Transport kolejowy

i drogowy znalazły się

na kursie kolizyjnym.

Zderzenie jest nie

do uniknięcia, bo za bardzo

weszły sobie w drogę.

Kolej zamierza walczyć z TIR-ami o odzyskanie rynku przewozów transportowych. Chce nakłonić rząd do podwyższenia opłat za winiety drogowe. W imię równiej konkurencji.

Jeszcze na początku lat 90. na pociągi przypadało 83 mld tonokilometrów (tkm) ładunku, a na ciężarówki 40,3 mld. Dzisiaj proporcje się odwróciły. TIR-y trzykrotnie zwiększyły masę ładunków — do 119,7 mld tkm, a kolej wozi prawie o połowę mniej niż siedemnaście lat temu.

Wyjście z tunelu

Kolejarze uważają, że utracili rynek w nierównej walce z konkurencją samochodową. Jeden pociągokilometr kosztuje 6 zł. Dobowa winieta — 30 zł.

— Jesteśmy na straconej pozycji. Transport samochodowy jest tańszy, ponieważ ponosi niższe koszty dostępu do infrastruktury niż kolej, która płaci znacznie wyższe stawki za użytkowanie torów — tłumaczy Andrzej Wach, prezes PKP.

Widzi dwa rozwiązania: albo rząd weźmie na siebie utrzymanie infrastruktury kolejowej — obecnie partycypuje tylko w jednej dziesiątej kosztów, resztę płacą przewoźnicy, w Niemczech np. relacje te wynoszą 60 i 40 proc., albo w górę pójdzie opłata winietowa.

Szef PKP skłania się ku drugiemu rozwiązaniu i zamierza do niego przekonywać rząd oraz parlamentarzystów. Okazja nadarzy się już dzisiaj, bo w Sejmie będzie opowiadał o postępach w restrukturyzacji PKP.

— Wiem, że to są poglądy rewolucyjne, ale wpisują się one w sposób myślenia Unii Europejskiej, która coraz więcej mówi o równoważeniu kosztów transportu — mówi prezes PKP.

Nad podwyższeniem eurowiniety zastanawia się Komisja Europejska, w której powoli przebija się pogląd, że winieta to nie tylko koszt użytkowania drogi, ale również tzw. koszty zewnętrzne, związane z utrzymaniem infrastruktury: wydatki na likwidację szkód ekologicznych, utrzymanie bezpieczeństwa, zarządzanie siecią itp.

Punkty widzenia

W przypadku tych kosztów kolej prezentuje się bardzo korzystnie. W transporcie kolejowym szacowane są na 8,8 EUR na 1000 tkm. Konkurencja samochodowa ma pięć razy wyższe — 44,8 EUR/1000 tkm. Wnioski? To nie kolej jest subsydiowana, lecz przewozy drogowe.

— Płacimy coraz więcej na utrzymanie dróg, niszczonych przez TIR-y. Jeśli chcemy powstrzymać ten proces, musimy przerzucić część transportu na tory. Dopóki jednak kolej nie będzie konkurencyjnym przewoźnikiem, nie ma o tym mowy — uważa Andrzej Wach.

Koszty przewozów kolejowych i drogowych zbliżą się do siebie tylko dzięki podwyższeniu opłat winietowych.

Pomysły szefa PKP wywołują gwałtowne reakcje konkurentów w TIR-ach.

— Nie zgadzamy się na pogarszanie konkurencyjności naszych przewoźników poprzez kolejne obciążenia dla transportu drogowego. Żądamy wręcz, aby wszystkie pieniądze zebrane na drogach trafiły na nie z powrotem — mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, nawiązując do opłaty paliwowej, której część trafia na koleje.

I dodaje: firmy transportowe same wypracowały sobie pozycję przewoźnika o dobrej reputacji na rynku.

— Klienci z całej Europy chcą, żebyśmy dla nich przewozili towary. Zarabiamy pieniądze za granicą, a poprawiamy bilans płatniczy kraju i dajemy pracę prawie milionowi osób. Konkurencja i brak „kroplówki z pieniędzmi” daje dobre rezultaty — podkreśla Jan Buczek.

Okiem Eksperta

Marek Tarczyński

prezes Polskiej Izby Spedycji i Logistyki

To uderzenie w gospodarkę

Podwyższenie opłaty winietowej to uderzenie nie tylko w transport, ale całą gospodarkę, bo zwiększy koszty działania wielu firm. Nie można pętać konkurencji administracyjnymi nakazami. Kierunek działań powinien być odwrotny: czyli redukcja kosztów połączona z poprawą usług. Kolej ma tu spore zaległości i wypada zdecydowanie gorzej w porównaniu z transportem drogowym. Musi poprawić organizację, skrócić czas dostawy, budować bocznice i centra logistyczne w pobliżu torów i terminale do obsługi kontenerów.