"Podjęłam decyzję wczoraj wieczorem i jestem zdecydowana. Sytuacja jest bardzo poważna, stąd poważne kroki, które musimy podjąć. To jest mój obowiązek, mam nadzieję, że dzięki tej desperackiej akcji pan premier w końcu zauważy protest" - powiedziała dziennikarzom.
Przystąpienie Peplińskiej do strajku głodowego jest wyrazem solidarności z pielęgniarkami, które od poniedziałku głodują w kancelarii premiera. (PAP)