Kolejna przecena na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2016-01-06 22:08

Na amerykańskich giełdach znów karty rozdaje strona podażowa.

Po wtorkowym rachitycznym odbiciu w środę ponownie przewaga należała do obozu niedźwiedzi, aktywizowanych do działania nowymi obawami związanymi ze skutkami spowolnienia w Chinach, kolejnym spadkiem notowań ropy oraz spekulacjami odnośnie kolejnego testu jądrowego w Korei Północnej.

NYSE, Wall Street
NYSE, Wall Street
Bloomberg

Podjęte przez chiński bank centralny kroki, wstrzyknięcie do systemu finansowego dodatkowych środków i próby dalszego osłabienia juana, zwiększyły niepokój, że sytuacja gospodarcza w Chinach jest znacznie gorsza niż oczekiwano. Jakby tego było mało, północnokoreańskie władze poinformowały o udanej próbie z bombą wodorową, choć wielu ekspertów uważa, że mieliśmy do czynienia z jakąś hybrydą.

W środę wpływ na zachowanie inwestorów miały też dane makro. 

Te z rynku pracy pozytywnie zaskoczyły. Raport ADP wskazał bowiem, że w grudniu sektor prywatny stworzył 257 tys. miejsc pracy, podczas gdy oczekiwano wyniku rzędu 190-210 tys.

Z kolei w listopadzie zmniejszył się deficyt w handlu zagranicznym (do 42,4 mld USD), ale niestety nie zawdzięczano to eksportowi (spadł o 0,9 proc. do najniższego poziomu od 2011 r.) tylko sięgającemu 1,7-proc. spadkowi importu. 

Najsłabszy wynik od 20 miesięcy odnotował też sektor usług. Jego rozwój spowolnił w grudniu do 55,3 pkt wobec 55,9 pkt. w listopadzie, wynika z danych The Institute for Supply Management.

Zgodny z prognozami okazał się natomiast spadek zamówień w przemyśle (w listopadzie o 0,2 proc.).

Handlujących niepokoił też dalszy spadek notowań ropy, która odświeżyła 11-letnie minimum schodząc poniżej 35 USD/b.

Wszystkie 10 głównych sektorów z indeksu S&P500 notowało zniżkę podczas środowej sesji. Najmocniej przeceniana była branża energetyczna, tracąca momentami ponad 3 proc. Z miejsca przekładało się to na spadek wycen koncernów paliwowych z Exxon i Chevron na czele. 

Przecenie nadal poddawały się walory Apple. W dalszym ciągu to następstwo wtorkowego raportu japońskiego dziennika Nikkei, że firma będzie zmuszona obniżyć o około 30 proc. produkcję najnowszych iPhone’ow w I kwartale. Niewielkim wsparciem dla akcji była informacja spółki o rekordowym obrocie w App Store w minionym roku, który przekroczył 20 mld USD. W trakcie sesji kurs Apple zeszedł poniżej 100 USD, co jest pierwszym takim przypadkiem od 24 sierpnia 2015 r.  Na finiszu „jabłuszko” kosztowało 100,70 USD. 

Ostatecznie na zamknięciu indeks blue chipów DJ IA zniżkował o 1,88 proc. schodząc po raz pierwszy od października poniżej 17 tys. pkt. Wskaźnik S&P50 stracił 1,31 proc. zaś technologiczny Nasdaq 1,14 proc.