Inwestorzy bardzo spokojnie przyjęli decyzję Rady Polityki Pieniężnej o redukcji stóp procentowych. Notowania polskiej waluty nieznacznie wzrosły. Cena dolara spadła z 4,1745 do 4,1555 zł, a kurs euro spadł z 4,1120 do 4,0840 zł.
Trudno się dziwić reakcji uczestników rynku. Po wtorkowej publikacji danych o 1-proc. spadku cen żywności i napojów bezalkoholowych w I połowie sierpnia inwestorzy wierzą, że w sierpniu inflacja może znów okazać się rekordowo niska, a proces obniżki stóp przez Radę Polityki Pieniężnej jeszcze się nie zakończył. O godzinie 15.40 dolar wyceniany był na 4,1575 zł, a euro na 4,0860 zł.
Notowania złotego mogą jeszcze nieco wzrosnąć w oczekiwaniu na publikowane w piątek dane o bilansie płatniczym za lipiec. Ewentualny spadek cen dewiz nadal należy wykorzystywać do ich zakupów.
Środowa sesja na międzynarodowym rynku miała dość spokojny przebieg. Cena euro, która we wtorek po publikacji fatalnych danych o zaufaniu amerykańskich konsumentów w sierpniu wzrosła o 100 pkt, z 0,9735 do 0,9835 USD, wróciła w okolice poziomu 0,98.
Podczas pierwszych godzin handlu wydawało się, że pewną nerwowość może wprowadzić publikacja indeksu Ifo za sierpień. Tak się jednak nie stało. Choć wskaźnik nastrojów niemieckich przedsiębiorców spadł po raz trzeci z kolei (tym razem z 89,9 pkt do 88,8 pkt), to dane te nie odbiegły zbytnio od średniej prognoz. O godzinie 15.40 euro było wyceniane na 0,9820 dolara.
Kurs euro może jeszcze rosnąć. Najbliższą barierą, która może powstrzymać dalszą przecenę amerykańskiej waluty, jest linia trendu spadkowego przebiegająca na wysokości poziomu 0,9860. W przypadku nieudanego pokonania przez kurs tego technicznego oporu radzimy zacząć kupować dolary za euro.