Po piętnastu minutach handlu Dow Jones tracił nieco ponad pół proc., NASDAQ zniżkował o 0,6 proc., a S&P 500 notowało blisko 0,7 – proc. przecenę.
Jak poinformował Departament Handlu, zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w lipcu o jedyne 0,3 proc m/m, podczas gdy oczekiwano 3 – proc. wzrostu. Takie wskazanie jest spójne z wcześniej obserwowanym spowolnieniem w amerykańskim przemyśle. Zeszłotygodniowy odczyt wskaźnika Philly Fed był jedną z głównych przyczyn silnej wyprzedaży akcji z ostatnich dni.
Rynek podąża za fundamentami, a te nie prezentują się najlepiej – komentował Len Blum, dyrektor zarządzający Westwood Capital.
O 16.00 kolejne dane rzucą więcej światła na rynek nieruchomości, z którego informacje przyspieszyły wczorajsze spadki.
Tymczasem wcześniejsze dane makro nie były wcale złe. Odczyt zaufania niemieckich przedsiębiorców niespodziewanie wzrósł do poziomu najwyższego od trzech lat. Inwestorzy ze spokojem przyjęli także dane o liczbie złożonych w USA wniosków o kredyt hipoteczny. W zeszłym tygodniu przybyło ich 4,9 proc.
- Rynek nie ma obecnie dużego potencjału wzrostowego. I nie będzie miał, póki dane nie zaczną prezentować się lepiej – dodawał Blum.
W pierwszych minutach handlu blisko 2 proc zyskiwało VeriFone Systems. Dostawca elektronicznych systemów płatności podniósł prognozę zysków na bieżący rok. Z kolei ponad 1 proc. zniżkowało Applied Materials. Rekomendację dla największego na świecie producenta półprzewodników do „redukuj” obniżyło First Global.