Janusz Jankowiak
główny ekonomista
Polskiej Rady Biznesu
W exposé nie znalazło się nic zaskakującego. W krótkim okresie słuszne zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o utrzymaniu kotwicy budżetowej i reformie finansów publicznych zadziałają uspokajająco i zapobiegną nerwowości na rynkach. W tle pojawiło się jednak kilka niepokojących kwestii. To m.in. podejście do majątku państwa jako zasobu do wykorzystania bez mowy o prywatyzacji czy sugestia późniejszego wejścia do strefy euro przy okazji deklaracji o mocnym złotym.
Jeremi Mordasewicz
ekspert
PKPP Lewiatan
Premier słusznie zdiagnozował sytuację w kraju i sposoby jej poprawy. Dobrze, że padły stwierdzenia o silnym złotym, wysokim wzroście, eksporcie i bezrobociu, budowie dróg i mieszkań oraz o potrzebie dywersyfikacji dostaw energii. Zabrakło jednak wątku inwestycyjnego, który jest kluczowy dla rozwoju kraju i likwidacji bezrobocia. Skąd premier chce zdobyć na to pieniądze? Pozostaje przede wszystkim ograniczyć wydatki państwa, bo same zapowiedzi o konsolidacji finansów i nowej metodologii budżetu nie wystarczą. Czy premierowi wystarczy determinacji, by ograniczyć przechodzenie na wcześniejsze emerytury i renty? Bez tego nie ma co mówić o reformie finansów.
Andrzej Arendarski
prezes Krajowej Izby Gospodarczej
W wystąpieniu znalazły się wszystkie ważne dla kraju elementy. Cieszy zapowiedź walki z korupcją i biurokracją, reformy finansów publicznych czy budowy dróg i autostrad. Premier trochę niejasno wyraził się o budowie 3 mln mieszkań. Nadal nie rozumiem, w jaki sposób ma zadziałać mechanizm metody komercyjnej i tanich kredytów. Spodziewałem się też nieco cieplejszych słów o Unii, tymczasem premier mówił tylko o korzystaniu z rynku i funduszy. Cieszę się, że szczególnego wyróżnienia doczekała się minister rozwoju regionalnego. W przemówieniu zabrakło mi jednak mocnego akcentu gospodarczego.
Andrzej Malinowski
prezydent KPP
Nie jestem zaskoczony. Spodziewałem się, że przemówienie będzie trochę polityczne i nieco zbyt długie. Dla nas ważna jest zapowiedź, że będzie to rząd kontynuacji z elementami przyspieszenia. Obawiamy się jednak, że mogą one pójść w niewłaściwym kierunku. Premier sprowadził problem do zrównoważenia wydatków i dochodów z utrzymaniem kotwicy na poziomie 30 mld zł. Wcześniej rząd zapowiadał budżet zadaniowy, premier jednak odsuwa możliwość jego wprowadzenia na czas nieokreślony. Z zadowoleniem natomiast postrzegamy nacisk rządu na budowę autostrad i mieszkań oraz rozwój innowacyjności.