Komisja śledcza ds. banków i nadzoru bankowego zdecydowała w środę, że kandydaci w wyborach samorządowych nie będą przesłuchiwani do zakończenia kampanii. Posłowie dodali do zakresu prac komisji 4 nowe sprawy, które dołączą do 18 innych, ustalonych na poprzednim posiedzeniu.
Posłowie zamierzają przesłuchać - bagatela - ponad 150 świadków. przed komisją zobaczymy polityków z pierwszych strona gazet, m.in. Romana Giertycha (wicepremiera i ministra edukacji), Hannę Gronkiewicz -Waltz (byłą prezes NBP), Zytę Gilowską (byłą minister finansów), Aleksandra Kwaśniewskiego (byłego prezydenta RP), byłych premierów Kazimierza Marcinkiewicza, Leszka Millera, Włodzimierza Cimoszewicza, Marka Belkę, Jerzego Buzka oraz Alicję Kornasiewicz (byłą wiceminister skarbu), Cezarego Stypułkowskiego (byłego prezesa PZU), Emila Wąsacza (byłego ministra skarbu), Cezarego Mecha (byłego wiceministra finansów).
Przed komisją mają też zeznawać: Cezary Banasiński (prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów), Paweł Szałamacha (wiceminister skarbu), Andrzej Mikosz (były minister skarbu), Wojciech Jasiński (minister skarbu), Jan Szyszko (minister środowiska), Konrad Tomaszewski (były dyrektor generalny Lasów Państwowych), Jerzy Pietrewicz (prezes BOŚ) oraz Stanisław Kostrzewski (wiceprezes BOŚ i skarbnik PiS).
Komisja przesunęła do czasu zakończenia kampanii terminy przesłuchań polityków startujących w wyborach samorządowych. Uchwałę zaproponował szef komicji, Artur Zawisza (PiS), uwzględniając apel kandydata PiS na prezydenta Warszawy Kazimierza Marcinkiewicza.
- Od początku, kiedy apel został zgłoszony, twierdziliśmy, że jest to wezwanie do podwyższenia jakości życia publicznego - powiedział Zawisza podczas przerwy w posiedzeniu komisji.
Chodzi przede wszystkim o Hannę Gronkiewicz-Waltz, Marka Borowskiego i Kazimierza Marcinkiewicza, którzy ubiegają się o fotel prezydenta Warszawy. Była prezes NBP ma zeznawać w trzech sprawach: badania upadłości Banku Staropolskiego, przekształceń kapitałowych i własnościowych BIG Banku Gdańskiego oraz sprzedaży przez NBP akcji Polskiego Banku Inwestycyjnego i Prosper Banku na rzecz Kredyt Banku.
Sama kandydatka nie podziela opinii Zawiszy o podniesieniu jakości życia publicznego. Posłanka PO wypowiadała się wcześniej, że komisja będzie mogła wypowiadać dowolne tezy na jej temat, a ona nie będzie mogła bezpośrednio odpierać zarzutów.
Komisja śledcza ds. banków i nadzoru bankowego ma w pierwszej kolejności zająć się sprawą CASE i ewentualnego konfliktu interesów, w jaki miałby popaść Balcerowicz jako przewodniczący komisji nadzorującej banki, finansujące założoną przez niego fundację.
Kolejną sprawą, którą zajmie się komisja śledcza do spraw bankowości będzie kwestia upadku Banku Staropolskiego. Następnie komisja zajmie się powołaniem BIG Banku Gdańskiego i sprzedażą przez NBP akcji Polskiego Banku Inwestycyjnego i Prosper Banku Kredyt Bankowi. W tych trzech sprawach ma zeznawać Hanna Gronkiewicz-Waltz, która nie będzie wzywana w początkowym okresie, gdyż startuje w wyborach na prezydenta Stolicy.
Pozostałe tematy to prywatyzacja Pekao i Banku Handlowego, prywatyzacja Wielkopolskiego Banku Kredytowego, Banku Zachodniego, Banku Śląskiego i PKO BP, sprzedaż majątku Pierwszego Komercyjnego Banku w Lublinie, prywatyzacja i renacjonalizacja Banku Ochrony Środowiska, sprawa Wielkopolskiego Banku Rolniczego w Kaliszu.
W środę posłowie dodali do tej listy kolejne cztery sprawy - utworzenie i działalność Banku Turystyki i Powszechnego Banku Handlowego GECO, upadłość Wschodniego Banku Cukrownictwa i Banku Spółdzielczego Rzemiosła Polskiego.
Komisja chce się także zjąć działalnością nadzoru bankowego, handlem długami, pracą urzędów odpowiedzialnych za konkurencję i prywatyzacją polskich banków.
Sejmowa komisja zdecydowała w środę, że nadal jej przewodniczącym będzie Artur Zawisza. Wniosek o odwołanie go z tej funkcji złożył Tomasz Szczypiński (PO), który zarzucił przewodniczącemu nieudolność organizacyjną, prowadzenie obrad w sposób jątrzący, brak obiektywizmu.
- Tego typu praca przerasta możliwości pana Zawiszy - powiedział Szczypiński.
Posłowie nie poparli natomiast Aleksandra Grada (PO) o zbadanie wydania licencji bankowej dla Kasy Krajowej Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK). Sprawa ta wywołała duże kontrowersje wśród członków komisji. Tomasz Szczypiński (PO) wniósł o wyłączenie z głosowania w tej kwestii posłów PiS Artura Zawiszy i Jacka Kościelniaka. Argumentował, że są oni związani ze SKOK-ami (Kościelniak pracował m.in. w Kasie Krajowej SKOK), a przez to przy głosowaniu wystąpiłby konflikt interesów. Te wnioski zostały odrzucone.
Wcześniej komisja śledcza odrzuciła wniosek Marka Sawickiego (PSL) o przerwę w obradach. Zdaniem Sawickiego, komisja powinna się zastanowić, czy jest sens kontynuować pracę przed obradami Trybunału Konstytucyjnego, który ma orzec, czy jej powołanie było zgodne z prawem.
Następne posiedzenie komisji odbędzie się prawdopodobnie w dniach 12-14 września lub 13-15 września. Tydzień później Trybunał Konstytucyjny zbada, czy powołanie sejmowej komisji śledczej do spraw banków jest zgodne z konstytucją. Sprawa będzie rozpoznana 21 września.
Prace komisji, o ile trybunał nie uzna jej niekonstytucyjności, mają zakończyć się w maju lub czerwcu 2007 r.
PK, PAP