Sieci komórkowe pobierają zbyt wysokie opłaty za połączenia przychodzące z sieci stacjonarnych - uznała Komisja Europejska i postanowiła walczyć z tym procederem. Doniesienia dziennika "Financial Timesa" potwierdziła sama Komisja, która w środę oficjalnie oskarżyła holenderski telekom KPN o stosowanie zbyt wysokich stawek. KE podała też, że przygląda się innym operatorom komórkowym, których chce zmusić do obniżenia opłat.
Skąd to nagłe zainteresowanie Komisji? Według FT, Bruksela wyliczyła, że opłata sieci GSM za połączenie przychodzące stanowi aż dwie trzecie ceny uiszczanej przez abonenta. Tym samym klienci tradycyjnych sieci telefonicznych pośrednio subsydiują prywatne firmy komórkowe.
Niezależnie od ataku na poszczególnych operatorów - takich jak KPN - w najbliższych tygodniach KE zamierza przedstawić projekt nowych regulacji, który - jeśli zostanie zaakceptowany - ułatwi narodowym regulatorom wprowadzanie limitów opłat pobieranych przez sieci GSM.
Jak łatwo sobie wyobrazić, nowe działania KE wzbudziły już protesty branży komórkowej, i tak mocno obciążonej skutkami
uiszczenia opłat licencyjnych za telefonię UMTS. Sam KPN zadeklarował pełną współpracę w trakcie dochodzenie, ale zwrócił uwagę, ze jego stawki i tak należą do najniższych w Holandii.
MK