61,7 mln zł straty netto zanotowała od początku roku do końca lipca Kompania Węglowa, największa górnicza spółka. W sierpniu strata prawdopodobnie jeszcze wzrosła.
"Na charakterystyczne dla sezonu letniego zmniejszenie sprzedaży oraz obserwowany już wcześniej spadek cen węgla, głównie w eksporcie, nałożyły się zdarzenia naturalne, powodujące konieczność wyłączenia z ruchu kilku ścian wydobywczych w kopalniach, dotkniętych tymi problemami", skomentował przyczyny rosnących strat rzecznik firmy, Zbigniew Madej.
Oprócz wypadku w kopalni "Pokój", gdzie niedawno w wyniku tąpnięcia zginęło czterech górników, tąpnięcia i podziemne pożary dotknęły w ostatnich miesiącach kopalnie Rydułtowy-Anna, Bielszowice i Chwałowice. Musiały one znacząco zmniejszyć wydobycie, przy podobnym poziomie kosztów stałych (utrzymanie ruchu zakładu, pensje dla załogi itp.), nie licząc kosztów akcji ratowniczych i profilaktycznych.
Rzecznik podkreślił, że po siedmiu miesiącach ubiegłego roku średnia cena zbytu węgla wynosiła 170,43 zł za tonę, obecnie 158,64 zł. Spadek nastąpił głównie w eksporcie. Wówczas firma zarabiała na każdej tonie średnio 8,40 zł, obecnie traci 13 groszy.
"Te dane potwierdzają, że Kompania nie pozostaje bezczynna wobec sytuacji na rynku, ale znacząco ogranicza swoje koszty - na tyle, na ile jest to możliwe", skomentował Madej.
Z opublikowanych w poniedziałek danych Kompanii wynika, że w lipcu na podstawowej działalności, jaką jest sprzedaż węgla, firma straciła ponad 83,3 mln zł, a łączna strata na sprzedaży za siedem miesięcy wyniosła 3,8 mln zł.
Wynik netto wyniósł w lipcu minus 68 mln zł, a łączna strata po siedmiu miesiącach 61,7 mln zł. W przeliczeniu na jedną tonę węgla strata wyniosła 13 groszy.
Po siedmiu miesiącach ubiegłego zysk netto Kompanii przekraczał 138,5 mln zł. Na cały 2006 rok firma prognozowała ponad 102 mln zł zysku netto. Wiadomo już, że prognoza będzie skorygowana. Kompania liczy na poprawę wyników jesienią oraz zimą i zamknięcie roku na plusie.
Skorygowany plan techniczno-ekonomiczny zależeć będzie jednak m.in. od rządowej strategii dla górnictwa. Jeżeli bowiem spółka - co planuje resort gospodarki ľ będzie musiała sprzedać kilka kopalń Węglokoksowi, zmieni się rachunek jej kosztów i zysków.
Pogorszenie kondycji Kompanii widoczne było już w wynikach maja i czerwca, kiedy po raz pierwszy w tym roku firma poniosła straty na sprzedaży węgla. Jednak mimo tego wynik netto za maj był dodatni. W czerwcu spółka zanotowała też stratę netto, zachowując jednak 6,3 mln zł zysku po całym półroczu. Od lipca firma jest na minusie.
Przedstawiciele KW przypominają, że w miesiącach letnich następuje naturalny po sezonie grzewczym spadek sprzedaży i cen węgla. Kompania pogłębiła jednak stratę mimo tego, że i w czerwcu i w lipcu wzrosła zarówno cena węgla w kraju, jak i w eksporcie. O 0,2 mln ton większa od czerwcowej była także lipcowa sprzedaż węgla. Czwarta część węgla z KW trafia na eksport.
Średnio po siedmiu miesiącach roku cena węgla z KW wyniosła 158,64 zł za tonę, z czego 162,70 zł w kraju i 146,56 zł w eksporcie. Przy średnim koszcie produkcji jednej tony w wysokości 158,77 zł oznacza to, że już nie tylko ceny eksportowe, ale i średnia cena węgla w kraju w ciągu siedmiu miesięcy jest niższa od średniego kosztu produkcji.
Kompania Węglowa to największa górnicza firma w Europie, zatrudniająca 68,2 tys. osób w 17 kopalniach. Produkuje ponad połowę wytwarzanego w Polsce węgla kamiennego. Rzecznik zapewnił, że mimo pogorszenia wyników, spółka na bieżąco płaci wszystkie podatki i inne zobowiązania publicznoprawne, natomiast długi wobec dostawców regulowane są z opóźnieniem; średnio kontrahenci muszą czekać na pieniądze około stu dni.