Poznańska spółka chce zwiększyć sieć do 150 placówek w końcu 2008 r. i przejąć kilka mniejszych firm. Potrzebuje na to 40 mln zł.
Komputronik, zajmujący się handlem sprzętem komputerowym i w mniejszym stopniu produkcją oprogramowania wspomagającego zarządzanie firmami (ERP), przekształcił się w spółkę akcyjną. Po co?
— Chcemy wejść na warszawską giełdę. Ofertę publiczną planujemy na połowę roku — mówi Wojciech Buczkowski, prezes firmy.
Więcej w sieci
Do inwestorów giełdowych trafi 30- -40 proc. kapitału firmy po podwyższeniu. Ile to będzie w gotówce?
— Na razie szacujemy wartość firmy, ale myślę, że około 40 mln zł — zapowiada prezes.
Pieniądze pójdą na dwa cele. Przede wszystkim spółka chce zwiększyć sieć salonów sprzedaży z 52 do 150 na koniec 2008 r.
— Byłaby to obecnie jedna z największych, jeśli nie największa sieć w Polsce. Oczywiście nasi konkurenci też mają ambitne plany rozwoju — dodaje Wojciech Buczkowski.
Drugim celem są akwizycje mniejszych firm — zarówno dysponujących punktami sprzedaży, jak i uzupełniających ofertę grupy w zakresie produkcji oprogramowania.
— Ta druga działalność jest bardziej rentowna — tłumaczy prezes.
Zyski szybko rosną
W 2005 r. Komputronik miał 231 mln zł sprzedaży, która w roku ubiegłym zwiększyła się o połowę — do 338 mln zł. Zyski nie są jeszcze policzone. Na razie można szacować, że z 3,6 mln zł podskoczyły do ponad 8 mln zł.
Komputronik jest firmą rodzinną. 98,4 proc. kapitału kontrolują osoby związane z prezesem, reszta, czyli 1,6 proc., nale- ży do Sebastiana Gazdy, właściciela spółki przejętej w ubiegłym roku.
— Dotychczasowe wyniki i rezultaty rozwoju sieci handlowej są na tyle zadowalające, że pozwalają nam wiązać plany na najbliższą przyszłość z uzyskaniem pieniędzy na rozwój od zewnętrznych akcjonariuszy — uważa Wojciech Buczkowski.