W ubiegłym roku po raz pierwszy obroty Fininvestu przekroczyły sześć miliardów euro. Pracowały na to trzy stacje telewizyjne, potężna firma reklamowa Pubblitalia, koncern wydawniczy Mondadori, a także filie zagraniczne, głównie we Francji i w Hiszpanii. Nic dziwnego, że imperium Berlusconiego mogło przeznaczyć na inwestycje dwa miliardy euro. Następny miliard z okładem leży w kasie, na wypadek, gdyby trafiła się intratna transakcja, na przykład w sektorze telekomunikacji.
Rodzina Berlusconiego, posiadająca 208 milionów akcji Fininvestu, podzieliła się 250-milionowymi zyskami. Lwią część otrzymał szef rządu, ale wystarczyło również dla Mariny i Piersilvia, jego dzieci z pierwszego małżeństwa, do których należy 14 procent udziałów, oraz dla trojga potomstwa z drugiego małżeństwa.