PrzepisyUstawa już w Sejmie
Rozpoczęła się kolejna bitwa w wojnie o handel. Komisje czytają projekt nowej ustawy, a przedstawiciele branży atakują jej zapisy.
W czwartek w Sejmie odbyło się czytanie w komisjach projektu ustawy o tworzeniu i działaniu wielkopowierzchniowych obiektów handlowych (WOH). Dokument ten przygotowany został pod auspicjami Samoobrony. Ze względu na specjalny, ideologiczny charakter, jaki dla wielu polityków ma ta ustawa, prace nad nią trwają w komisjach: rozwoju przedsiębiorczości, samorządu terytorialnego i polityki regionalnej oraz gospodarki.
Prawo gminy
Samorządy w Polsce mają zagwarantowaną w konstytucji możliwość stanowienia na swoim terenie prawa lokalnego, dotyczącego zagospodarowania przestrzeni, prowadzenia działalności gospodarczej itd. Tymczasem projekt ustawy o WOH ogranicza ich możliwość decydowania o tym, jakie obiekty powstaną w gminie.
— Nie wiem, po co wprowadza się w projekcie zapisy dotyczące lokowania obiektów handlowych liczących powyżej 2 tys. mkw. Sprawę tę reguluje już ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym. Wyraźnie mówi ona, że aby taki obiekt mógł powstać, plan miejscowy musi zawierać zapis pozwalający na taką działalność — mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan.
W projekcie Samoobrony prawo wydawania decyzji w tej sprawie powierza się także sejmikowi województwa.
— Sejmik województwa to organ polityczny. Co będzie w przypadku podjęcia przez gminę decyzji o pozwoleniu na budowę obiektu handlowego, przy jednoczesnym odrzuceniu jej przez sejmik? To przecież jest sprawa gminy, czy chce na swoim terenie takiej inwestycji. I to samorządowców z gminy powinni później, za podejmowane decyzje, rozliczać w wyborach jej mieszkańcy — podkreśla Jeremi Mordasewicz.
Kontrowersje budzi także sposób, w jaki posłowie chcieliby kontrolować działanie sklepów.
— Wprowadzony w projekcie ustawy system koncesji, wydawanych przez urzędników: wójta, burmistrza i prezydenta miasta na nie mniej niż 10 lat, prowadzi do nadużyć i korupcji — uważa Bronisław Wesołowski, sekretarz generalny Stowarzyszenia Naukowo-Technicznego Inżynierów i Techników Przemysłu Spożywczego.
Specjaliści pytają bowiem, na jakiej zasadzie będzie można dostać pozwolenie na 30 lat, a na jakiej tylko na 10,5 roku? A od tego zależy przecież biznesplan i ocena opłacalności planowanej działalności.
— To niejedyny problem. Jaki bank zgodzi się udzielić kredytu na budowę obiektu, któ-rego działalność uzależniona jest od widzimisię urzędnika? — pyta Piotr Szafarz z Polskiej Rady Centrów Handlowych.
Koncesja na działalność związana jest z przedsiębiorcą, a nie z obiektem. Aby ją otrzymać, należy mieć tytuł prawny do nieruchomości i tu koło się zamyka.
— Aby właściciel mógł sprzedać obiekt handlowy, musi znaleźć nabywcę, który ma koncesję na prowadzenie w nim działalności handlowej. Jednak aby zainteresowany mógł uzyskać tę koncesję, musi mieć tytuł prawny do obiektu — tłumaczy Piotr Szafarz.
Komu to służy
Z założenia silna kontrola nad powstawaniem WOH oraz koncesjonowanie ich działalności ma wspomóc drobnych polskich kupców. Zdaniem autorów projektu, można by w ten sposób ustawowo ograniczyć konkurencję na lokalnym rynku.
— To nie odniesie spodziewanego skutku. Zagraniczne sieci będą miały pieniądze i prawników, co ułatwi im przebrnięcie przez proces uzyskania pozwolenia na budowę. Mało tego, już teraz rozpoczęły budowę sieci mniejszych obiektów. Jeśli więc nie będą mogły budować dużych sklepów — zbudują mniejsze. Zapłacą za to także konsumenci i producenci. Siłą rzeczy budowa i utrzymanie jednego sklepu o powierzchni np. 4 tys. mkw. są tańsze niż dziesięciu o powierzchni 400 mkw. Dodatkowe koszty znajdą pokrycie w wyższych marżach dla klientów i niższych cenach oferowanych producentom — przekonuje Bronisław Wesołowski.
Jednym z argumentów zwolenników ustawy jest bezrobocie, które jakoby rośnie wraz z pojawieniem się w mieście międzynarodowych sieci handlowych.
— Ja nie widziałem żadnych oficjalnych wyników badań na ten temat. Nikt przy tym nie bierze pod uwagę miejsc pracy powstających w sieci logistycznej czy w zakładach produkcyjnych współpracujących z marketami. Propozycje wprowadzenia ustawy oceniam jako próbę blokowania wolnego handlu — twierdzi Francois Colombie, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Stanowisko rządu
Wobec poselskiego projektu ustawy o WOH
Wprowadzenie w proje- kcie ustawy zezwoleń na utworzenie dużych obiektów handlowych stanowić będzie niewątpliwie formę ograniczenia swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Należy przypomnieć, że wolność działalności gospo-darczej jest wartością chronioną przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. (...) Sprzeczność zachodzi też między projektem a ustawą o swobodzie działalności gospodarczej z dnia 2 lipca 2004 r. Jednym z głównych celów tej ustawy było zmniejszenie ilości dziedzin działalności gospodarczej podlegają-cych reglamentacji, zwłaszcza w formie zezwoleń administracyjnych. (…) Rada Ministrów nie może rekomendować kontynuowania prac legislacyjnych nad projektem w obecnym kształcie.
Kontrowersyjne zapisy projektu
Art. 3
1. Utworzenie WOH wymaga uzyskania pozwolenia wydanego przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na lokalizację WOH.
Art. 4
1. Wniosek o wydanie zezwolenia zawiera:
a. Nazwę przedsiębiorcy, jego siedzibę lub adres zamieszkania oraz adres wykonywania działalności (...).
Art. 6
1. W przypadkach wskazanych w ustawie właściwy sejmik województwa opiniuje projekt utworzenia WOH.
2. Sejmik województwa uchwala opinię z uzasadnieniem, w terminie 3 miesięcy od dnia przekazania przez organ zezwalający dokumentów.
Art. 7
1. Zezwolenie, o którym mówi się w art. 3 ust. 1, wydaje się na czas oznaczony, nie krótszy niż 10 lat.
Art. 9
1. Zmiana powierzchni sprzedaży — całkowitej powierzchni, jaką zajmuje WOH wraz z infrastrukturą towarzyszącą, branży — lub rodzaju usług świadczonych w WOH wymaga uprzedniego uzyskania zmiany zezwolenia.