Kończy się czas prostego handlu

Barbara Warpechowska
opublikowano: 2011-06-14 00:00

Czy ArcelorMittal zdominuje polski rynek dystrybucji wyrobów hutniczych?

Przejęcie Cognora przez ArcelorMittal budzi niepokój dystrybutorów stali

Czy ArcelorMittal zdominuje polski rynek dystrybucji wyrobów hutniczych?

Niektórzy mówią, że zaostrzy się konkurencja inni uspokajają. Wszyscy się zgadzają, że nie ma miejsca na prosty handel, a zaczyna się czas przetwórstwa.

W Polsce dystrybucja stali jest znacznie bardziej rozdrobniona niż rynki państw Europy Zachodniej. Tam w rękach kilku największych graczy skupia się od 30 do 50 proc. rynku. U nas działa około 150 firm. Z tego 80 to członkowie Polskiej Unii Dystrybutorów Stali (PUDS), którzy kontrolują blisko 70 proc. rynku.

Najmniejsi dystrybutorzy działający lokalnie sprzedają do około 10 tys. ton wyrobów hutniczych rocznie. Najwięcej jest firm średnich, sprzedających do 150 tys. ton. Dominujący wpływ na rynek mają spółki z obrotami powyżej 150 tys. ton wyrobów, działające samodzielnie lub w ramach sieci należących do światowych koncernów stalowych.

Kolos buduje sieć

Od kilku miesięcy niepokój na rynku budziły informacje o przejęciu składów należących do firmy Cognor przez ArcelorMittal. Na transakcję zgodził się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na początku maja podpisano umowę końcową.

Dotychczasowa sieć ArcelorMittal Distribution Solutions w Polsce wraz z trzema składami w Dąbrowie Górniczej, Kielcach i Koninie zyskała 13 nowych placówek — w Gdańsku, Słupsku, Olsztynie, Białymstoku, Warszawie, Lublinie, Pile, Częstochowie, Brzegu, Katowicach, Wrocławiu, Opolu i Gliwicach. Rozbudowana sieć dystrybucyjna zapewni obecność produktów koncernu w całej Polsce. W poszerzonej ofercie ArcelorMittal Distribution Solutions Poland znajdą się także wyroby dwóch zbrojarni — w Warszawie i Gdańsku.

— Od dekady budujemy sieć centrów serwisowych, oferujących polskim klientom szeroki asortyment przetworzonych wyrobów z blach oraz świadczących usługi ich cięcia. Wierzymy, że ostatnia transakcja z Cognorem pozwoli nam umocnić się na rynku, rozszerzyć asortyment i podnieść jakość usług — podkreśla Marek Dolina, prezes ArcelorMittal Distribution Solutions Poland.

Niezależny da sobie radę

Czy powstanie olbrzymiej sieci ArcelorMittal Distribution Solutions wstrząśnie rynkiem? Są takie obawy. Do gry wchodzi koncern dysponujący własnym zapleczem produkcyjnym i surowcowym i z mocną pozycją finansową. Trudno będzie się z nim mierzyć

— Transakcja będzie miała wpływ na sytuację rynkową. Oznacza zdecydowaną zmianę układu sił. Na pewno zmieni się lider na naszym rynku. Jednak byłbym daleki od demonizowania — podkreśla Andrzej Ciepiela, dyrektor PUDS.

Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu uspokaja: — Nie słyszałem, by jakikolwiek dystrybutor rozdawał stal, on także będzie ją sprzedawać. Nie sądzę zatem, by ArcelorMittal po przejęciu Cognora zmienił swą dotychczasową politykę działania. Większym zagrożeniem dla polskiego rynku mogą być oferty dumpingowe spoza naszych granic.

Również Janusz Specjał, prezes spółki Montan Stal, uważa, że obawy dystrybutorów są nieco na wyrost.

Podobnie sądzi Robert Agh, prezes Ferony Polska.

— Strach ma wielkie oczy. Tylko ceny będą decydować o tym, która z ofert — niezależnego dystrybutora czy firmy powiązanej z koncernem hutniczym — będzie bardziej atrakcyjna dla klienta — przekonuje Robert Agh.

— Z pewnością przejęcie Cognora przez ArcelorMittal jest ważnym wydarzeniem na rynku dystrybucji wyrobów hutniczych. Jednak kupno PHS przez Mittal, następnie połączenie Arcelora z Mittalem, a zatem stworzenie największego na świecie producenta stali, który dysponuje gigantyczną bazą produkcyjną, nie mogło skończyć się tylko na przejęciu zakładów produkcyjnych, ale musiało również wiązać się ze stworzeniem sieci dystrybucji. Trudno dziś sobie wyobrazić, by dystrybutorzy w Polsce nie brali pod uwagę planu stworzenia sieci dystrybucji przez ArcelorMittal. Duży dystrybutor na pewno da sobie radę na tym rynku, ponieważ jego głównym atutem będzie niezależność i dywersyfikacja zakupów. Wydaje mi się, że musi upłynąć jeszcze trochę czasu, by sieć Cognora wpasowała się w struktury koncernu i zaczęła w nich efektywnie pracować — mówi Jacek Rożek, wiceprezes Grupy Bowim.

— Dystrybutorzy niezależni mają mocną pozycję na rynku. Największe możliwości rozwoju mają firmy duże, posiadające centra serwisowe, zbrojarnie i zakłady produkujące konstrukcje stalowe. Mali i średni dystrybutorzy mogą znaleźć swoje miejsce na rynku dzięki specjalizacji asortymentowej i przetwórstwu lub dopasowaniu do lokalnych potrzeb — uważa Robert Wojdyna, prezes Konsorcjum Stali.

Nie bać się konsolidacji

Marek Dolina spodziewa się, że w najbliższym czasie rynek dystrybucji stali w Polsce będzie rozwijał się równolegle z gospodarką narodową. Z pewnością nastąpią również zmiany w organizacji samego sektora. Nie chciałby jednak prognozować, czy zmiany te będą zmierzać w kierunku konsolidacji, czy też budowy i rozwijania własnych sieci dystrybucyjnych. Każdy ze scenariuszy jest prawdopodobny. Jednemu i drugiemu mogą towarzyszyć przejęcia i fuzje.

— Większy wpływ na rynek może mieć ewentualne wejście do Polski średnich i dużych europejskich dystrybutorów z centrów serwisowych, czyli tych podmiotów, które dotychczas w niewielkim stopniu były obecne w naszym kraju — dodaje Marek Dolina.

Na rynku jest miejsce dla wszystkich. Najważniejsze jest ułożenie wzajemnych relacji. Jürgen Nusser, wiceprezes Eurometalu i prezes Europejskiego Stowarzyszenia Centrów Obróbki Stali, który był gościem na niedawnym Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, zauważa, że na niemieckim rynku dystrybucji konsolidacja trwa już od wielu lat, ale udział największych producentów stali zwiększa się nieznacznie.

— Również na innych rynkach zdarzały się podobne fuzje, które w niczym nie zmieniły dotychczasowego układu sił. Dlatego nie należy się obawiać konsolidacji — uspokaja Jürgen Nusser.