Konferencja w Chile jak film Hitchcocka

GRZEGORZ LASKOWSKI
opublikowano: 2012-04-23 00:00

SUROWCE

Każdego roku w kwietniu w Santiago de Chile — stolicy kraju o największej produkcji miedzi na świecie — odbywa się duża konferencja poświęcona rynkowi tego metalu. Przyciąga ona coraz większą rzeszę przedstawicieli przemysłu oraz instytucji finansowych z całego świata. W uroczystej kolacji organizowanej przez chilijską organizację CESCO na zakończenie konferencji wzięło w tym roku udział ponad 2,5 tys. gości. Konferencja rozpoczęła się niczym dobry film Hitchcocka. Pierwszego dnia przedpołudniowe rozmowy zaniepokojonych uczestników konferencji zdominował nocne trzęsienie ziemi.

Obraz wyłaniający się z tegorocznych spotkań nie jest jednoznaczny. Rynek miedzi pozostaje w stanie względnej równowagi, co oznacza, że ilość produkowanego metalu nie odbiega znacząco od poziomu zapotrzebowania. Jeśli chodzi o stronę popytową, to najczęściej zwracano uwagę na pozytywne dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych, ale jednocześnie gorsze od oczekiwań dane z Europy i powrót obaw o wypłacalność tzw. krajów peryferyjnych, czyli m.in. Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Trzecim, chyba najistotniejszym, elementem układanki jest rynek chiński. Niestety, inwestorzy z tego kraju — prawdopodobnie ze względu na znaczącą odległość — nie zdecydowali się na udział w konferencji.

Chiny, największy konsument miedzi, w ostatnich miesiącach zmniejszył swój ogromny apetyt, co zaowocowało przyrostem zapasów — zarówno giełdowych, jak i tych nieoficjalnych — do rekordowych poziomów. Większość sektorów gospodarki Państwa Środka wykorzystujących czerwony metal odczuwa obniżenie popytu na wyroby i przyrost zapasów produktów. Może to oznaczać mniejsze zapotrzebowanie na metal również w kolejnych miesiącach. Jednym z możliwych powodów takiego stanu rzeczy, poza spowolnieniem w Europie, może okazać się wyczekiwanie na zbliżającą się zmianę władz w partii rządzącej Chinami. Tamtejsi przedsiębiorcy mogą chcieć poczekać na to, aż nowa władza przedstawi kierunki rozwoju kraju.

Nie tylko jednak ze stroną popytową związana jest duża niepewność. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z wyjątkowo licznymi i znaczącymi zakłóceniami w produkcji, takimi jak pogoda, strajki, niepokoje społeczne lub katastrofy naturalne. Podobne zakłócenia nie będą niespodzianką również w najbliższej przyszłości. Wchodzimy jednak w okres zwiększonej produkcji miedzi. W kolejnych latach wiele projektów, których budowa odwlekana była w czasie, zostanie w końcu uruchomiona. Wydaje się więc, że wielkość produkcji powinna w kolejnych latach zaspokajać rosnący popyt ze strony krajów rozwijających się.

GRZEGORZ LASKOWSKI

szef wydziału ryzyka rynkowego KGHM