Konflikt w Delko

KSA
opublikowano: 2010-08-09 00:00

Były prezes nie spodziewał się odwołania. Będzie patrzył nowemu na ręce, bo wciąż jest największym akcjonariuszem.

Były prezes nie spodziewał się odwołania. Będzie patrzył nowemu na ręce, bo wciąż jest największym akcjonariuszem.

Od kilku dni spółką dystrybuującą chemię gospodarczą i kosmetyki kieruje Andrzej Worsztynowicz. Rada nadzorcza odwołała bowiem z funkcji prezesa Dariusza Kaweckiego.

— Decyzja była niespodziewana — przyznaje były szef spółki, który jest jednocześnie jej największym akcjonariuszem.

Nie zamierza pełnić w firmie żadnych funkcji doradczych. Na razie nie zasiądzie też zapewne w radzie nadzorczej.

— Mam w radzie swojego przedstawiciela i nie planuję na razie zmian — mówi Dariusz Kawecki.

Nie chce odpowiedzieć na pytanie, czy był wcześniej skonfliktowany z pozostałymi akcjonariuszami i jakie mogą być powody tej dymisji.

— Nie mogę powiedzieć nic na ten temat — ucina.

Decyzją rady Delko zaskoczony był również rynek, bo wyglądało na to, że spółka, która od niemal roku jest notowana na GPW, radzi sobie całkiem nieźle.

— Pozostawiam spółkę w bardzo dobrej kondycji — jest chyba najlepsza w historii tego przedsiębiorstwa, ale nie mam poczucia, że pozostawiam ją w dobrych rękach — mówi Dariusz Kawecki.

Delko ma zarobić w tym roku na czysto 10,5 mln zł przy 479,1 mln zł przychodów. Będzie to oznaczać wzrost w porównaniu z wynikami na koniec 2009 r. odpowiednio o 13 proc. i 8 proc. Spółka czeka na zgodę UOKiK na przejęcie trzech firm, z którymi podpisała wstępne umowy.

— Jestem zwolennikiem strategii polegającej na szybkim, dynamicznym rozwoju i budowaniu silnej grupy. Będę się bacznie przyglądał poczynaniom obecnego prezesa. Zobaczymy, czy uda mu się utrzymać dwucyfrowe tempo wzrostu — informuje Dariusz Kawecki.

Zaznacza przy tym, że nie ma teraz zamiaru podejmować działań zmierzających do odwołania Andrzeja Worsztynowicza. Nie jest też przekonany, czy nadal będzie inwestorem w Delko.

— Nie mogę zagwarantować, że pozostanę akcjonariuszem. To zależy m.in. od tego, jak będzie się rozwijała spółka — mówi Dariusz Kawecki.

Możesz zainteresować się również: