Konflikt w Pepeesie ciągle się zaostrza

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2001-01-11 00:00

Konflikt w Pepeesie ciągle się zaostrza

Cały czas nasilają się tarcia między udziałowcami giełdowego Pepeesu. Kolejny pozew zaskarżający uchwały walnego zgromadzenia, złożony przez grupę mniejszościowych akcjonariuszy spółki, może sugerować dalszą eskalację i tak już nabrzmiałego konfliktu.

Po raz kolejny w ostatnim czasie drobni akcjonariusze giełdowego Pepeesu wystąpili w obronie swoich praw. Podobnie, jak miało to miejsce poprzednio, zdecydowali się na złożenie pozwu dotyczącego unieważnienia uchwał z ostatniego NWZA spółki. Tym samym wyrazili swoje niezadowolenie wobec głównych akcjonariuszy, na czele których stoi Hubert Gierowski (obecnie ponad 20 proc. głosów).

— Te uchwały musiały być zaskarżone, gdyż ich konsekwencje mogą zaszkodzić drobnym akcjonariuszom Pepeesu. Obawy mniejszościowych udziałowców wynikają m.in. z wyodrębnienia ze spółki browaru, który później mógłby zostać sprzedany, co w następstwie obniżyłoby wartość samego Pepeesu. W równym stopniu nasz niepokój budzą zamiary dominujących podmiotów w spółce w sprawie przeprowadzenia nowej emisji akcji. Planowano emisję o bardzo wysokim uprzywilejowaniu, z wyłączeniem prawa poboru. Rozdziałem nowych akcji miałaby zająć się rada nadzorcza. To wszystko nie gwarantowało należytego zabezpieczenia interesów drobnych akcjonariuszy — tłumaczy Jarosław Augustynowicz, dyrektor do spraw informacji i analiz Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Mniejszościowi akcjonariusze Pepeesu w złożonym pozwie protestują przeciwko przeniesieniu majątku browaru do oddzielnej spółki. Oprócz tego nie godzą się na podwyższenie kapitału i zmiany w statucie. Zupełnie inaczej na całą sprawę patrzy zarząd łomżyńskiego przedsiębiorstwa.

— Nie widzimy żadnych merytorycznych aspektów, które przemawiałyby za skarżeniem uchwał listopadowego NWZA. Przeniesienie majątku browaru do oddzielnej spółki to wynik przeprowadzanej reorganizacji, która powinna pozwolić na redukcję dodatkowych kosztów — twierdzi Krzysztof Jarmul, członek zarządu Pepeesu.

Zmiany w strukturach funkcjonowania łomżyńskiej spółki rozpoczęto na początku 2000 roku. W przedsiębiorstwie wyodrębniono dwa zakłady o zupełnie różnych profilach produkcji. Jeden z nich zajmuje się produkcją piwa, drugi przetwórstwem ziemniaków (krochmalnia).