WASZYNGTON (Reuters) - Amerykański Kongres ma w piątek przegłosować pakiet pomocowy w wysokości 40 miliardów dolarów dla Nowego Jorku i innych stanów dotkniętych wtorkowymi atakami terrorystycznymi. Politycy nie są jednak do końca zgodni co do sposobu wykorzystania tych środków.
W czwartek na temat pakietu pomocowego rozmawiali deputowani i przedstawiciele Białego Domu. Ostatecznie postanowiono podwoić sumę 20 miliardów dolarów o którą pierwotnie wystąpił prezydent Bush.
"Będziemy dysponowali 40 miliardami dolarów, z czego 20 miliardów zostanie przeznaczone na usuwanie skutków ataków - to jest pewne" - powiedział Mitchel Daniels, główny specjalista ds. budżetu w Białym Domu.
Liderzy zdominowanej przez republikanów Izby Reprezenantów chcą przegłosować pakiet w piątek rano czasu amerykańskiego, przed zaplanowanym na południe nabożeństwem żałobnym i odlotem prezydenta Busha do Nowego Jorku.
Po nocnych negocjacjach ustalono, że Biały Dom otrzyma od razu 10 miliardów dolarów, które zostaną wykorzystane do usuwania skutków wtorkowych ataków, zaostrzenie środków bezpieczeństwa na lotniskach i w innych miejscach publicznych oraz ścigania terrorystów.
Kolejne 10 miliardów dolarów ma być dostępne w ciągu 15 dni, a pozostałe 20, jeżeli poprosi o nie prezydent.
Część demokratycznych deputowanych obawia się jednak, że prezydent uzyskał zbyt dużą autonomię w dysponowaniu środkami i w zwiąku z tym może wykorzystać je nie w pełni lub w celach innych niż odbudowa zniszczonych miejsc.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))