Koniec beztroski

Paulina Sztajnert
21-06-2004, 00:00

Konsumenci mają coraz więcej możliwości w walce z producentami o jakość wyrobów. Ci z kolei mogą chronić się przed tym.

Wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej zaczęło u nas obowiązywać 14 dyrektyw chroniących prawa konsumenta. Choć nasze prawo je uwzględnia, to nie wszyscy przedsiębiorcy zdołali się do tego dostosować.

— 35 proc. firm z nowo przyjętych krajów nie wypełnia norm unijnych związanych z ochroną konsumenta i odpowiedzialnością za produkt. Na szczęście świadomość ta wśród polskich firm rośnie — mówi Wojciech Woźnica, wiceprezes firmy brokerskiej Marsh.

Jego zdaniem, największą uwagę na ubezpieczenie odpowiedzialności za produkt powinny zwrócić branże: spożywcza, farmaceutyczna, budowlana, motoryzacyjna i chemiczna. Nowe wymogi dają więcej możliwości konsumentom.

— Dyrektywa Ogólna w Sprawie Bezpieczeństwa Produktów przenosi ciężar dowodu na producenta. A zatem to producent będzie musiał udowodnić, że nie zawinił — wyjaśnia Grzegorz Komosa, członek zarządu firmy Marsh.

Rośnie też świadomość klientów w sferze dochodzenia swoich praw.

— Wkrótce powinniśmy odnotować spore zmiany. Waga roszczeń i ich częstotliwość znacznie wzrośnie — mówi Grzegorz Komosa.

A jest przed czym się zabezpieczać. Perrier na wycofanie skażonej wody mineralnej wyłożył 250 mln USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Koniec beztroski