Koniec “wolnej amerykanki” w reklamie internetowej

adw. dr Anna Wilińska-Zelek
opublikowano: 2023-09-28 11:08

Gdy próbowałam przekonywać biznes do oznaczania treści reklamowych w mediach społecznościowych, często pojawiały się głosy oburzenia („Przecież nikt tak nie robi!”). Od kiedy pojawiły się Rekomendacje Prezesa UOKiK dotyczące oznaczania treści reklamowych przez influencerów (jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki a stało się to w 2022 r.) rozmowy zaczęły przybierać zupełnie inny wymiar.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Po bardzo medialnych postępowaniach prowadzonych przez UOKiK przeciwko dużej firmie farmaceutycznej, sportowcom, osobom powszechnie znanym i imponujących karach, które zostały na nich nałożone (ostatnia na ponad 5 mln zł), biznes wręcz sam dopytuje o to jak oznaczać przekazy.

Od wielu lat istnieją regulacje, które wprost wskazują konsument powinien wiedzieć kiedy ma do czynienia z reklamą. Istotne jest, by nie musiał się tego domyślać, doszukiwać, polegać na swojej intuicji - dla niego musi to być oczywiste. Powinien on mieć przy tym prawo do tego, żeby nie oglądać reklam – ma mieć swobodę w tym, by przełączyć program telewizyjny, zmienić kanał radiowy, pominąć reklamę lub wyłączyć przekaz albo odinstalować aplikację, które wymuszają jej oglądanie. To samo dotyczy social mediów.

Jeżeli użytkownik mediów społecznościowych jest zaangażowanym fanem marki – konkretnego podmiotu lub produktu, lubi treści tam udostępniane i włącza się w dyskusję to taka sytuacja nie wzbudza żadnych wątpliwości. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w zakresie konkretnych osób, które używają i zachęcają do zakupu własnych produktów lub usług albo reklamują innych. O tym kiedy taka sytuacja ma miejsce konsument powinien doskonale wiedzieć.

Weź udział w 19. Kongresie PR i Komunikacji, 24-25 października, Warszawa >>

Innymi słowy, każdy post, relacja, materiał audiowizualny umieszczany w mediach społecznościowych powinien zawierać odpowiednią adnotację, która musi być przy tym wyraźna. Takich wymogów nie będą spełniać aktualnie obserwowane przeze mnie z rozczuleniem próby wymknięcia się spod przepisów prawa takie jak: używanie hasła „reklama” jasną czcionką na białym tle, niewielkimi literkami czy umieszczeniem ich w miejscu zakrytym funkcjonalnościami konkretnej platformy. Moim osobistym faworytem pozostają hasztagi, które zawierają błędy ortograficzne albo stanowią lustrzane odbicie słów reklama czy autopromocja.

Minął rok od publikacji Rekomendacji Prezesa UOKiK. To doskonały moment, by podyskutować o tym, czy widać efekty Rekomendacji. Kto zyskuje a kto na nich traci? Jak wygląda ich implementacja u osób z „dużymi kontami”, a jak u mniejszych twórców? Na co zwrócić uwagę przy współpracy influencerów w zakresie tzw. produktów sensytywnych (na przykładzie branży healthcare) oraz w obszarach ESG? Czy kryzysy wizerunkowe influencerów stają się kryzysem marki?

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na panel dyskusyjny „Rola odpowiedzialnego influencer marketingu w budowanie świadomości marki – czego nauczył nas miniony rok?”, który odbędzie się w trakcie "19. Kongres PR i Komunikacji". Debatować będziemy w gronie osób reprezentujących różne środowiska – UOKiK, osoby prowadzącej i analizującej kampanie z influencerami, mikro-influencera oraz nowej marki na rynku healthcare. Osobiście będę dostępna cały dzień i z przyjemnością odpowiem na pytania, które pojawiają się w kuluarach. Serdecznie zapraszamy!

Autorka: adw. dr Anna Wilińska-Zelek