Po dwóch dniach zwyżek we wtorek giełda nowojorska znów pogrąża się w korekcie. S&P500 spada o 0,7 proc., Dow Jones traci 0,4 proc., a Nasdaq utrzymuje się 1,1 proc. pod kreską. Inwestorzy próbują uwzględnić w cenach dane z amerykańskiej gospodarki. Deficyt w handlu zagranicznym niespodziewanie wzrósł w marcu do 51,4 mld USD. Lepszy od prognoz okazał się być tymczasem odczyt koniunktury w sektorze usługowym za kwiecień.
- Handel jest bardzo rwany, brakuje jasnego kierunku, a w powietrzu wyczuwa się niepewność. W końcu rynek będzie musiał znaleźć prawdziwy wzrost gospodarczy, a w tym kontekście sprawa nie wygląda najlepiej – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Kevin Caron, strateg i zarządzający w grupie Stifel Nicolaus.
Niepowodzeniem zakończyła się tymczasem próba odreagowania poprzednich zniżek na Starym Kontynencie. Po 2,5-procentowej zniżce frankfurcki DAX zakończył sesję najniżej od dwóch miesięcy. Paryski CAC40 spadł o 2,1 proc., a warszawski WIG stracił 0,5 proc. Za oceanem najwyżej od lutego znalazły się notowania Exxon Mobil (+0,4 proc.). Pomogło w tym pierwsze w tym roku wyjście notowań ropy WTI powyżej pułapu 60 USD za baryłkę.
