Koniunktura spowalnia mocniej od oczekiwań

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 23-06-2022, 11:03
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Mimo początkowych spadków na otwarciu wczorajszej sesji na Wall Steet, na koniec dnia udało się inwestorom odrobić praktycznie całość spadków.

Jerome Powell nie zaskoczył wczoraj rynków niczym nowym, co zostało przyjęte z ulgą. Przyznał jednocześnie, że istnieje ryzyko recesji w USA. Dziś rano główne indeksy poruszają się płasko, a S&P 500 znajduje się w okolicach 3750 pkt. Niemiecki Dax utrzymuje się natomiast blisko 13000 pkt. Dziś w centrum uwagi rynków znajdują się wstępne dane PMI obrazujące poziom aktywności w mijającym miesiącu. Jako pierwsze opublikowane zostały odczyty w Francji, które wypadły zdecydowanie słabiej od prognoz wpisując się tym samym w ryzyko silniejszego hamowania gospodarczego. Wskaźnik obrazujący aktywność sektora przemysłowego spadł aż do 51.0 pkt. z 54.6 pkt. odnotowanych w maju i mediany prognoz na poziomie 53.8 pkt. Indeks liczony dla sektora usługowego osunął się do 54.4 pkt. z 58.3 pkt. odnotowanych w przed miesiącem. Analogiczny wydźwięk miały odczyty z Niemiec gdzie PMI dla przemysłu spadł do 52.0 pkt. z 54.8 pkt. w maju, a w usługach do 52.4 pkt. z 55.0 pkt. poprzednio. Scenariusz stagflacyjny materializuje się zatem, co nie jest dobrą informacją dla inwestorów na rynku akcyjnym. Dziś drugi dzień przesłuchań szefa Fed w Kongresie, które z przeszłości niczym nie różniły się od pierwszego. Z tej strony nie powinny się zatem pojawić nowe cenotwórcze informacje. Ważniejsze z rynkowego punktu widzenia mogą okazać się publikowane po otwarciu sesji na Wall Street wskaźniki PMI liczone dla amerykańskiej gospodarki.

Na rynku walutowym cały czas w cenie pozostają bezpieczne przystanie na czele z dolarem i japońskim jenem. Ten ostatni góruje ze względu na cofnięcie amerykańskich rentowności przez coraz szersze zwracanie uwagi na wzrost prawdopodobieństwa recesji w USA, a kurs USDJPY cofa się poniżej 136 jenów za każdego dolara. Na rynku pojawiły się spekulacje o możliwej interwencji walutowe ze strony Banku Japonii w celu ograniczenia przeceny jena. Eurodolar spada do poziomu 1.05. W takim środowisku złoty traci na wartości, a kurs EURPLNa bardzo szybko wrócił do poziomu 4.70. Dzisiejsza zgodna z oczekiwaniami podwyżka stóp przez Norges Bank miała ograniczony wpływy na kurs korony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane