GIEŁDA Szef Polimeksu- -Mostostalu zapewnia, że spółka nie odczuje perturbacji na światowych rynkach. Już pracuje nad nową strategią.
Mimo kryzysu na światowych rynkach finansowych — Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu- -Mostostalu, nadal wierzy w koniunkturę na naszym rynku budowlanym.
— W branży energetycznej obserwujemy bardzo duży popyt na wszelkiego rodzaju kotły — gazowe, paliwowe czy na biosubstancje. Spodziewamy się więc nadal wielu projektów w tej branży — uważa Konrad Jaskóła.
Kolejną perspektywiczną dla spółki branżą ma być budownictwo dla sektora chemicznego. Konrad Jaskóła uważa też, że wreszcie zwiększy się podaż robót na rynku drogowym i kolejowym, dzięki czemu poprawią się marże.
Polimex-Mostostal wierzy, że nie zabraknie mu pracy. Mamy przecież przyznane fundusze unijne nominowane w umacniającym się euro, musimy wykonać inwestycje na Euro 2012, a z zarobkowej emigracji zaczynają wracać Polacy, dzięki czemu nie będzie już może tak dotkliwy brak rąk do pracy i zmniejszy się presja na podwyżki.
Spółka zamierza więc kontynuować inwestycje, ale o akwizycjach na razie nie myśli. W grudniu przedstawi natomiast strategię na lata 2009-11. Jednym z jej elementów będzie konsolidacja aktywów grupy. Połączy na przykład Naftobudowę z Naftoremontem.
Zarząd giełdowej firmy obiecuje też utrzymanie corocznego tempa zwiększania sprzedaży o 20-30 proc. i zysków sięgających nie mniej niż 3 proc. sprzedaży. Ma motywację, bo na przyszły rok planowane są opcje menedżerskie, więc dobre wyniki są w cenie.