Wyraźnie maleje liczba kontroli skarbowych. To wynik złego zarządzania i niskich zarobków w skarbówce — twierdzą eksperci.
Spokojniej mogą spać ci, którzy mają coś do ukrycia przed fiskusem, bo ryzyko nalotu skarbówki maleje. Z danych Ministerstwa Finansów (MF) wynika, że w styczniu 2008 r. w całym kraju przeprowadzono tylko 666 kontroli skarbowych, o 34 proc. mniej niż w grudniu 2007 r. Styczniowy wynik jest najsłabszy od miesięcy (np. w listopadzie 2007 r. kontroli było 959, a w październiku 934).
Dane za pierwszy miesiąc 2008 r. wskazują na kontynuację ubiegłorocznego trendu spadkowego. W całym 2007 r. fiskus przeprowadził 12,4 tys. akcji, 25 proc. mniej niż w 2006.
MF podkreśla, że w 2007 r. przypisy podatkowe po kontrolach wyniosły 1,94 mld zł, a w 2006 r. 1,93 mld zł.
— Zmniejszenie się liczby kontroli przy takich samych ustaleniach świadczy o lepszym typowaniu podmiotów do kontroli i zmniejszeniu ich uciążliwości dla uczciwych podatników — twierdzi Jakub Lutyk, rzecznik MF.
I dodaje, że choć w styczniu 2008 r. kontroli było mniej, to przyniosły budżetowi więcej niż przed rokiem.
Byli wiceministrowie finansów widzą jednak inne tło mniejszej liczby kontroli.
— Uważam, że mamy do czynienia z głębokim kryzysem kierowania aparatem skarbowym.
Od lat nie ma koncepcji sprawnego zarządzania „armią fiskusa”. Jakość zarządzania jest na poziomie głębokiego socjalizmu — mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.
Stanisław Stec, były generalny inspektor kontroli skarbowej w rządzie SLD, przyczyn szuka w polityce kadrowej PiS.
— Poprzedni rząd dokonał czystki. Wymienił większość szefów urzędów skarbowych. Nowi popierali PiS, ale mniej umieli — uważa Stanisław Stec.
Prof. Modzelewski uważa, że to wina kiepskich zarobków w resorcie.
— Spadek aktywności kontrolerów jest też pokłosiem nierozwiązanych od lat problemów wewnątrz resortu finansów, a szczególnie systematycznej redukcji zarobków w skarbówce. Niskie płace mogą demotywować każdego, także pracowników fiskusa — mówi Witold Modzelewski.
Potwierdzeniem jego słów może być ubiegłoroczny exodus pracowników z urzędów skarbowych i celnych. Związki zawodowe szacują, że z pracy odeszło tysiące osób.
Czy w kolejnych mie- siącach też będzie mało kontroli?
— Jeżeli władza szybko nie rozwiąże problemu płac, to będzie coraz mniej. Nie należy się z tego cieszyć, gdyż u wielu osób wzmocni to poczucie bezkarności, a uczciwym przedsiębiorcom może zagrozić nieuczciwa konkurencja podatkowa — dodaje prof. Modzelewski.
Skarbowcy żądają podwyżek płac. Od kilku dni prowadzą akcję ostrzegawczą.
Jarosław Królak
[email protected] % 022-333-98-13
Szara strefa
podatkowa
Obrót paliwami
Obrót alkoholem etylowym
Obrót wyrobami tytoniowymi
Nielegalny hazard
Transfer dochodów za granicę
Nielegalne zatrudnienie
Nierejestrowany obrót
towarami i usługami