Rzecznik Praw Obywatelskich zapowiada skargę do sądu dotyczącą zgody ministra środowiska na budowę obwodnicy Augustowa przez dolinę Rospudy, a ekolodzy z Greenpeace apelują do premiera o zdymisjonowanie ministra. Inwestycji bronią mieszkańcy Augustowa i grożą powrotem do blokad dróg.
Minister środowiska Jan Szyszko zapowiedział w poniedziałek, że do 15 lutego ministerstwo odpowie na pismo Komisji Europejskiej z prośbą o wyjaśnienie spraw związanych z budową obwodnicy.
Podczas trwającego kilkadziesiąt minut happeningu przed siedzibą ministerstwa transportu, aktywiści międzynarodowej organizacji ekologicznej Greenpeace domagali się odwołania Szyszki z resortu i przeniesienia go do ministerstwa transportu.
Zdaniem ekologów, podpisując zgodę na budowę obwodnicy Augustowa przez dolinę Rospudy, minister pokazał, że "transport jest dla niego ważniejszy niż przyroda".
Maciej Muskat z Greenpeace przypomina, że istnieje projekt alternatywnego przebiegu obwodnicy Augustowa, który omija Rospudę. Ekolodzy argumentują także, powołując się na opinię Społecznego Stowarzyszenia Inżynierów Drogownictwa, że ta alternatywna trasa byłaby tańsza.
Mieszkańcy Augustowa ostrzegają natomiast przed możliwością powrotu do blokad dróg w obronie obwodnicy. Chcą oni, aby droga powstała jak najszybciej i uważają, że ekolodzy manipulują opinią publiczną w tej sprawie.
Posłanka SLD Katarzyma Maria Piekarska zwróciła się w liście do premiera Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o "pilne podjęcie kroków mających na celu wstrzymanie decyzji zezwalającej na uruchomienie wspomnianej inwestycji".
Jak dodała, zwraca się z tym apelem premiera, mając w pamięci fakt, że jako poseł, "zajmował Pan stanowisko jednoznacznie przyjazne ochronie środowiska naturalnego". Posłanka wyraziła nadzieję, że jako szef rządu J. Kaczyński "zechce oszczędzić Polsce kompromitacji i dotkliwych finansowo sankcji ze strony Unii Europejskiej, wywołanych naszym stosunkiem do dziedzictwa przyrodniczego".
Według posłanki, wyrażenie zgody na przebieg obwodnicy, grożący zniszczeniem ekosystemu, w którym egzystuje wiele gatunków rzadkich roślin i zwierząt, dewastacja terenów unikalnych w skali Europy "jest aktem, oględnie mówiąc, niezrozumiałym i szkodliwym".
"Daleka jestem od lekceważenia potrzeb mieszkańców Augustowa, pragnę jednak przypomnieć, że istniały rozsądne propozycje alternatywnych rozwiązań, gwarantujących poszanowanie przyrody i realizację planów inwestycyjnych" - napisała Piekarska.
"Dziś znaleźliśmy się w tej sprawie w punkcie krytycznym: od ingerencji Pana Premiera zależy, czy uda się naprawić błąd, uniknąć nieodwracalnego zniszczenia jednego z naszych bogactw naturalnych - obszaru dzikiej przyrody, dobra, które powinno zostać zachowane dla przyszłych pokoleń" - podkreśliła.
Ponad tydzień temu minister Szyszko podjął decyzję w sprawie obwodnicy Augustowa, a w piątek wojewoda podlaski wydał pozwolenie na budowę. Prace mogą się zacząć pod koniec lutego.
Zastrzeżenia do inwestycji ma Komisja Europejska, która 12 grudnia uznała, że budowa obwodnicy Augustowa na terenach chronionych w ramach programu Natura 2000 jest niezgodna z prawem unijnym. KE zażądała wstrzymania prac i rozpoczęła pierwszy etap standardowej procedury przeciwko Polsce. Do 15 lutego strona polska ma odpowiedzieć na zastrzeżenia KE. (PAP)