Główne indeksy Wall Street mocno spadają drugi dzień z rzędu. Po godzinie handlu S&P500 oraz Nasdaq tracą po 0,5 proc., a Dow Jones utrzymuje się na 0,6-procentowym minusie. Tym samym pierwszy z indeksów jest na najlepszej drodze, by w cenach zamknięcia spaść najniżej od miesiąca. Do zakupów nie zachęcił dobry raport z amerykańskiego rynku pracy. Według danych agencji ADP, które uważa się za próbę generalną przed piątkowym raportem rządowym, w kwietniu w gospodarce przybyło 169 tys. etatów.
- Ożywienie nie będzie dynamiczne i do tego inwestorzy powinni dostosować swoje oczekiwania. Większość rynków wpadła w ostatnich tygodniach w korektę. Po okresie pozostawania w tyle za innymi rynkami amerykańskie akcje powinny znów zacząć być atrakcyjne dla inwestorów – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg William Low, odpowiedzialny za akcje w towarzystwie Nikko Asset Management.
Korektę pogłębiają indeksy europejskie, do czego przyczynia się umocnienie euro do dolara do najwyższego poziomu od lutego. Frankfurcki DAX spada o 0,7 proc., a paryski CAC40 utrzymuje się na minimalnym minusie. 0,6 proc. nad kreską utrzymuje się jednak warszawski WIG. Za oceanem trzeci dzień z rzędu spadają notowania spółek technologicznych: Apple (-1,5 proc.) oraz Microsoftu (-1,9 proc.). 2,1 proc. zyskują jednak akcje Occidental Petroleum, w czym pomaga wyjście cen ropy brent na najwyższy poziom od pięciu miesięcy (+2,5 proc.).
