Czwartkowa sesja rozpoczęła się na GPW zwyżką WIG20 do ponad 1800 pkt. Byki nie utrzymały jednak długo tego ważnego poziomu. Działo się to przy wysokich obrotach i tracącym na wartości złotym. Najwyraźniej część inwestorów, zwłaszcza z zagranicy, postanowiła zrealizować wysokie zyski.
Później inwestorzy czekali na ważne dane zza oceanu. O ile dane z rynku nieruchomości okazały się gorsze, niż przewidywano, to pozytywnie zaskoczyła liczba bezrobotnych. Większe, niż prognozowano zyski za pierwszy kwartał pokazał ponadto JP Morgan Chase. Zachodnim giełdom to pomogło. GPW już mniej. Ostatecznie WIG20 spadł o 1,2 proc.
Kotwicą dla WIG20 okazały się akcje PKN Orlen i KGHM. W przypadku miedziowego koncernu właścicieli akcji mogła wystraszyć wiadomość o związkowcach, którzy ponownie pukają do drzwi zarządu w sprawie podwyżek. Na rynek trafiła ponadto rekomendacja z Erste Group. Analitycy zalecają „sprzedaż” akcji. Taniały też akcje Polimeksu. Notowaniom budowlanej spółki należała się korekta. Od początku lutego akcje Polimeksu podrożały bowiem o 100 proc.
Na tle rynku dobrze wypadły: TVN, TP, Bioton i PGNiG. Do wzrostu kursu gazowej spółki przyczynił się jej wiceprezes. Ogłosił on, że zużycie gazu w Polsce zmniejszy się o około 700 mln m3. To pozwoli ograniczyć import gazu, do którego PGNiG musiałby dopłacać. Przez chwilę drożały papiery Cyfrowego Polsatu. Inwestorów ucieszyła informacja o planach zarządu dotyczących wypłaty dywidendy. Władze chcą przeznaczyć na nią 134 mln zł z zysku netto za 2008 rok (to 0,5 zł na akcję).
Maluchy i średniaki znów radziły sobie lepiej, niż blue chipy. Perełkami
okazały się spółki ze stajni Romana Karkosika. Szarżę kontynuował fundusz
NFI Midas. Tym razem sygnałem do wzrostu kursu okazała się nowa inwestycja
milionera – współwłaściciela Midasa - w Nordisk. Kupiona spółka jest
właścicielem nadajników telekomunikacyjnych (BTS) obejmujących zasięgiem 42
proc. powierzchni Polski. Z portfela rekina dobrze wypadły również Krezus oraz
Skotan.
Na czwartkowej sesji chętnie kupowano też akcje spółek odzieżowych.
Liderem była Vistula, Próchnik oraz Bytom. Trudno znaleźć powody tych wzrostów.
Zwłaszcza, że przedstawiciele niektórych firm odzieżowych otwarcie mówią o
niższej sprzedaży w ostatnich miesiącach.